- Dla mnie to niedopuszczalne, by tak młodego chłopaka rozjechać po pierwszym gorszym meczu. Robi to gówniarzeria, której się nudzi - Kamil Grosicki broni kolegi z zespołu i tłumaczy wysoką porażkę Pogoni z KAA Gent (0:5) w europejskich pucharach.
Za to w Twoim stylu, dzbanie, była wyjebka do Dubaju z Borucem na chlanie i kasyna. Nikt nie oczekiwał, żebyś życzył komuś kontuzji, tylko żebyś w razie czego w kryzysowej sytuacji był w formie fizycznej.
Wrzutką z Borubarem potwierdziłeś jedynie, że ksywa #turbodebil nie wzięła się znikąd.
Więcej "mądrości" tego dzbana tutaj (nie zwracam za onkologa).
@joe777: Turbodebil - jako profesjonalny piłkarz - zamiast przygotowywać się do turnieju na ewentualne zastępstwo, pojechał sobie na wakacje z Borucem.
Nawet gdyby Souza powołał kogoś w miejsce kontuzjowanego Milika, na pewno nie byłby to Grosicki - właśnie ze względu na ten nieprofesjonalizm.
Gabinet prezesa klubu piłkarskiego Bursaspor Kulübü Derneği - na biurko ląduje umowa, wszystko gotowe do podpisania kontraktu. Nagle rozlega się dźwięk telefonu Turbodebila - przyszedł esemes. To wiadomość od menadżera Turnodebila, który kategorycznie zabrania piłkarzowi podpisywania jakiekolwiek umowy. Argumentuje to tym, że trwają właśnie zażarte pertraktacje z włodarzami Sportingu dotyczące wypożyczenia piłkarza do klubu z Lizbony (z możliwością późniejszego zakupu).
W tym momencie do gabinetu prezesa wpadają z hukiem menadżerowie Bursasporu; zaczynają