Byłem, widziałem, polecam.
Wahałem się bo nie lubię kina suberbohaterskiego, ale dzieki jakiemuś komentarzowi dowiedziałem się że to nie jest takie kino. Jest to po prostu bardzo solidny dramat psychologiczny, ze szczyptą czarnego humoru.
#film #kino #joker
Towarzysz_Szmaciak - Byłem, widziałem, polecam.
Wahałem się bo nie lubię kina suberb...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 37
@SoLUffka: jaki byłby sens pokazywania supermocy Batmana, tu właśnie chodziło o ukazanie super "niemocy" Jokera, jego genezy i pokazanie, że dzisiajszy świat co i rusz tworzy nowego Jokera. Ogólnie film świetny, daje do myślenia. Obejrzałem nie widząc wcześniej żadnych zapowiedzi i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony
  • Odpowiedz
Nie rozumiem spuszczania się nad Jokerem. Jest to mega spłycony film, opowiadający wszystko od razu, zero jakiegokolwiek tajemniczego suspensu.

Od razu gdy dowiedziałem się, że film nie będzie kolejnym gniotem o superbohaterach a całkowicie realnym obrazem dotykającym zaburzeń psychicznych, to liczyłem na coś w stylu Lśnienia; tam faktycznie główny bohater rozsierdzał swoim zwariowaniem i stwarzał niepokój, a tutaj możemy się spodziewać tylko szyderczego "hehehe".

Fabularnie prostolinijny. Wyszedł kolejny mainstreamowy film, luźno zahaczający o problemy świata, raczej na zasadzie - hej, tak właśnie jest, dajcie nam Oskara z góry. Tak czy inaczej, 15-latki będą tam szlochały w kinie i mocno czuły, że film tak ich wewnętrznie dotyka - bo chyba to jest grupa docelowa, młodzi ludzie, którzy konsumują każdą treść, no i faktycznie jak skonsumują Jokera to będzie to "inna" treść, ale czy odpowiednio dobra? Nie ma puenty. ( ͡° ͜ʖ
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym zobaczyć taka mroczną filmową historię w stylu najnowszego Jokera o Pingwinie. Ten to dopiero był incelem. Niski, szkaradny i niepełnosprawny. Sami jego rodzice kiedy zobaczyli co im się urodziło natychmiast zarządzili jak najszybsze pozbycie się tego "paskudztwa". Jego starzy byli zamożnymi i wykształconymi ludźmi, więc mógł mieć świetne życie, ale wszystko pokrzyżował jego wygląd. Napiętnowany, odrzucony, niekochany, wychowany w brudzie i ciemnościach kanałów Gotham.
#joker #batman #
N.....t - Chciałbym zobaczyć taka mroczną filmową historię w stylu najnowszego Jokera...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niski_Manlet: Akurat ten klasyczny pingwin nie był jak ten Burtonowski xd Ten klasyczny był po prostu niski ale nie miał żadnych niepełnosprawności i był zwyczajnym gangsterem który otaczał się kobietami pomocnicami xD
  • Odpowiedz
Film świetny. Phoenix fenomenalny aktor, Joker napisany i zagrany fantastycznie. Zdjecia i historia no zajebiste. Co mi się najbardziej podobało to cała przemiana Arthura w Jokera. Nie miało się takiego wrażenia jak w niektórych filmach że coś było w scenariuszu i się myślało że w sumie ok ale mało prawdopodobne. Tutaj da się zrozumieć i "usprawiedliwić" to kim się stal. Tempo filmu idealne. Nie spiesznie ale tez nie za wolno. Jednen z
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najbardziej creepy moment w filmie to jak karzeł z Randallem odwiedzają Jokera i pytają co u niego, a on zamyka drzwi i mówi że odstawił wszystkie leki - ciary, czuć było ich przerażenie
A najsmutniejszy to jak był w szpitalu i zobaczył że jest u Murraya w tv i się ucieszył, ale chwile później się okazało że Murray go tylko wyśmiewa - aż mi się płakać chciało jak widziałem smutek na twarzy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Joaquin przekot! (ʘʘ)
Śmiało można powiedzieć, ze udało mu się najlepiej odtworzyć postać.
Kto nie widział, polecam wybrać sie do kina!
#joker #kino #dc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@bedezecik: film wymiata. Phoenix - rozwala. Choć pierwszy rozwalił system Ledger. Ten Joker (2019) jest ofiarą... systemu, rodzinnej patologii, utartych konwencji. To film antyestablishmentowy, do cna mroczny, grający na skrajnościach (doły społeczne vs elita), gęsty. Cudo!
  • Odpowiedz
Właśnie wróciłem z #joker z kina i serio film roku. Nie wyobrażam sobie jak można byłoby ten film zrobić lepiej. Jest przerażająco dobry
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 22
Jednak #joker to zajebisty film. Nie dlatego, że jest on o głównym przeciwniku gacka(bo ten film nawet z inną nazwą by się wybronił). Tylko pokazuje on, że zawsze musi być ten konik napędowy całej tej karuzeli s----------a.

Przez pasmo bardzo c-------h życiowych błędów osób trzecich(gdzie twoje życie tylko na tym cierpi), masę kłamstw, szyderstwa i braku zrozumienia innych ludzi robi się z poszkodowanego wózek pełen cegieł, do którego zawsze ktoś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłam na "Jokerze" i o ile faktycznie Phoenix daje mega popis aktorski i wielki szacunek dla niego, to sam scenariusz dość łopatologiczny i przewidywalny. Nic mnie w tym filmie nie zaskoczyło, reżyser odwołuje się do samych zgranych chwytów, czyli mamy świra niestabilnego emocjonalnie, a widz jest jego zakladnikiem. I przez cały film tylko się zastanawiasz kiedy mu na maxa o--------i - czy to już, czy w następnej scenie.

Sorry, to za mało,
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patrzpan: chce być oryginalna bo niepopularna opinia, bo taka mondra że przewidziała wszystko i niczym rentgen prześwietla pierwiastek sukcesu tego filmu pośród przegrywów xD
@kociooka: kompletnie nie kumasz nowatorskiego podejścia do ekranizacji komiksu i historii oraz postaci samego Jokera, oraz bardzo aktualnego przesłania o podwójnych standardach wdg których żyją finansowe elity i reszta, o cynicznej manipulacji społeczeństwem przez finansowe elity poprzez mass media, o ich monopolu na opiniotwórczość,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@kociooka: UWAGA dla tych, co filmu nie widzieli. #spoiler
Po pierwsze Joker w tym filmie zabił w obronie własnej 3 korposzczurów. Kolejne 2 zabójstwa: faktyczna zemsta, morderstwo uprzedzające fakty, z lęku. Te wynikały już z załamania.
Motyw ogólnej zemsty biedaka na bogatej elicie - średnio się klei w świetle powyższego spojrzenia na zabójstwa, jakich się dopuścił.
Dodatkowo państwa Wayne (symbol establishmentu) zabija nie Joker, a jakiś protestujący w masce klowna.
Film jest typowym dramatem psychologiczno-społecznym. Zajebiście nakręcony i zagrany. Łamie ekranizacyjną konwencję komiksu na kawałki. To, co zaczął Ledger, Phoenix pcha do przodu o kilometry dalej. To nie jest film o zemście przegrywa na elitach. To film o zepsuciu systemu i tym, jak w mrocznych czasach niewiele trzeba, by doszło do załamania na poziomie jednostkowym i społecznym (rozruchy). Przypomnę tylko, że Hitler także wypłynął na szalejącej inflacji i zapaści gospodarczej Niemiec w latach 30-tych. Gotham zobrazowane w tym filmie jest skoncentrowanym obrazem problemów toczących świat współczesny (bogata i rozwinięta północ, biedne i zacofane południe, socjal i kwestie finansowania lub braku kasy na pomoc społeczną).
Co do utożsamiania się z przegrywem. Widzisz, przegrywy są po obu stronach. Bo, no chyba nie można nazwać wygranymi martwych łebków z korpo, którzy myśleli, że są królami życia na alko-fali i dostali po dupie od loosera, na którym zamierzali
  • Odpowiedz