Witam
Jestem kebaboholikiem, muszę przynajmniej parę razy w tygodniu zjeść słynne mięso w cieście.
Dzisiaj rano wyruszyłem w poszukiwaniu w miarę świeżego kebsa (wiadomo niedziela, wiadomo kebs i świeżość xD) żeby zaspokoić swój nałóg, niestety nie znalazłem żadnego czynnego kebaba i musiałem zadowolić się knyszą z indykiem.
Jakież było moje rozczarowanie, gdy knysza (o dziwo parę złotych droższa od kebsa) okazała się nie zaspokoić mojego żołądka nawet w ułamku w jakim robi to kebs z
Jestem kebaboholikiem, muszę przynajmniej parę razy w tygodniu zjeść słynne mięso w cieście.
Dzisiaj rano wyruszyłem w poszukiwaniu w miarę świeżego kebsa (wiadomo niedziela, wiadomo kebs i świeżość xD) żeby zaspokoić swój nałóg, niestety nie znalazłem żadnego czynnego kebaba i musiałem zadowolić się knyszą z indykiem.
Jakież było moje rozczarowanie, gdy knysza (o dziwo parę złotych droższa od kebsa) okazała się nie zaspokoić mojego żołądka nawet w ułamku w jakim robi to kebs z


Później chcę zacząć walczyć z oddychaniem.
#jedzenioholizm #nalogi #uzaleznienie
Przeraża mnie to. No ale trudno, mleko już się rozlało