5. Umawialiśmy się, że będziemy dzielić internet(stacjonarny) i koszty z nim związane. Internet kosztuje 50zł/miesiąc. W mieszkaniu trójka ludzi, czyli koszt 16,60zł/miesiąc na osobe. Przed samym założeniem neta powiedział, że załatwił sobie własny (mobilny), za który płaci 50zł/miesiąc sam. Jak to internet mobilny, ma limit czyli musi go oszczedzać. Nie uzywa go poza domem. Wiecie dlaczego nie wziął z nami neta? Bo za tamtem płaci mu
3. Cały czas sie skarży, że nie ma pieniędzy na jedzenie. W środku miesiąca mówi, że zbankrutował. Po czym widzę u niego myte ziemniaki(normalne są po 29groszy za kg a myte 2zl za kg XD) i zapakowane jabłka(cen nie znam, ale podobna przebitka), póżniej znalazł kase i kupił biurko, gdzie mógł znaleźć za darmo na tablicy.
1. Od samego początku umawialiśmy się, że będziemy mieli wszystko osobno. Tylko, że on używał cały czas naszych rzeczy: sól, płyn do naczyń, mydło. Oczywiście brał bez pytania. Jak mówiliśmy mu, żeby kupił sobie sól, bo jest za 69 groszy w sklepie obok, to mówił, że nie ma kasy, po czym wychodził do elektronicznego kupować diody po 50 groszy sztuka xD.
Jak sie wkurzyliśmy(po miesiacu) to schowaliśmy sól, to
MC, KFC, PIZZA-HUT itp.
@bazingaxl: