W korporacyjnym wieżowcu na obrzeżach miasta, Waldek Kowalski, 38-letni programista, spędzał kolejną bezsenną noc przed monitorem. Zegar na ścianie nieubłaganie zbliżał się do północy, ale koniec Sprintu był coraz bliżej, a zadań wciąż przybywało.

Jeszcze tylko jeden task - mruczał do siebie, pocierając zmęczone oczy. - Muszę to skończyć przed jutrzejszym daily stand-upem, inaczej Oskar mnie rozszarpie.


Firma, w której pracował Waldek, słynęła z rygorystycznego podejścia do metodyki Scrum. Dwutygodniowe Sprinty były intensywne i
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W pewnie firmie z branży fintech życie toczyło się w rytmie deadline'ów i sprintów. Dla Marka, utalentowanego, ale nieśmiałego programisty, każdy dzień był emocjonalną huśtawką. Powodem była Julia, błyskotliwa i piękna Product Ownerka, która od pierwszego dnia skradła jego serce.

Marek, ze swoimi 172 cm wzrostu, łysiejącą głową i nadwagą, zawsze czuł się niepewnie w obecności innych. Jego palce, lekko spuchnięte od ciągłego stukania w klawiaturę, nerwowo bębniły o blat biurka za każdym
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach