@Gatita: Jak się umie to można pić. Mało kto umie. Ja wypić lubię, ale nigdy nie doprowadzam się do stanu gdy zachowuje się jak spłoszony orangutan czy inna istota o niższej inteligencji.
  • Odpowiedz
@mahometgej: jak się popada ze skrajności w skrajność, to się ma ;p zachciało Ci się nie pić wcale i się dziwisz, że w społeczeństwie pijącym masowo cieżko Ci się wpasować. Nikt nie każde uchlewać się do nieprzytomności, ale wypić razem kilka drinków dla rozluźnienia i w sumie jako rytuał nikomu nie szkodzi ;p Poza tym imo gadka nawet przy jednym piwie jest zawsze jakoś szczersza i bo ja wiem... prawdziwsza
  • Odpowiedz
@mahometgej: Ja bym się cieszył, bo w końcu nie byłoby z kim wypić i ludzie zajęliby się innymi rozrywkami. Najlepiej właśnie byłoby znaleźć ten złoty środek, ale rób tak jak robiłeś, nie pij i tego się trzymaj, kibicuje cumplu
  • Odpowiedz
203 - 8 = 195

Dziś był jeden z tych wieczorów który mógłby się skończyć źle gdybym dalej chlał. Posiadówka się mocno przeciągała, ale było na tyle miło że nie mogłem wyjść szybciej. Po chlaniu pewnie nie byłbym nawet w stanie wyjść. A pragnę dodać zajęcia mam dziś o 8 rano.

Tak właśnie z-------m 3 lata studiów.

Dobranoc.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niestety z------m, pewnie wielu będzie zawiedzionych..

Na wczorajszej imprezie nie mogłem się powstrzymać jak mi podsunęli pod nos browarka. No to sobie łyknąłem na smaka..

A od browara się zaczyna.

Trochę
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mahometgej: Zawsze można spędzić czas bardzo przyjemnie, ale trzeba chcieć.

@Psota: Nieee, nie daj się nabierać na podwózki (chyba, że masz SUPER spoko kolegów, w 99% wydaje się tylko, że są SUEPR). Spóżniają się gnoje, ociągają, czekają, chleją - jeśli pan nie uprawiasz jakiejś wyciszającej dyscypliny to krew zaleje.
  • Odpowiedz
@mahometgej: od kiedy zacząłem pić wiecej ma dokładnie takie same odczucia - kacowanie to jest kompletna strata czasu. Wracam do mojego starego trybu życia gdzie reset polegał na godzince basenu i ewentualnie 2 piwa ze znajomymi :)
  • Odpowiedz
@mahometgej: ja kiedyś na trzeźwo (jeszcze) stałem nad parkietem i patrzyłem w sumie na ludzi i jakaś loszka do mnie podeszła i zaczęła zagadywać, żebym szedł z nią i jej znajomymi potańczyć bo tak sam stoję, więc gdzie widzisz problem? :P
  • Odpowiedz