@Lukardio: W uprzednio wywierconej dziurce w linii pośrodkowej ciała na wysokości odgałęzienia od aorty tętnicy krezkowej. To mnie kręci najbardziej jeśli juz pytasz (。◕‿‿◕。)
Nie ma chyba specyficznej nazwy, to jest po prostu fetysz na pewne części ubrania. Choć domyślam się, że chodzi Ci o powiązany z fetyszem stóp. https://en.wikipedia.org/wiki/Clothing_fetish
@rzydoMasonerya:Tyle że nie pisze nic o tym, że rozkazy wykona ( ͡°͜ʖ͡°) Tak to pewnie znalazłaby się jakaś chętna, co by mu rozkazała uprać i poprasować zasłony i umyć okna XD
#anonimowemirkowyznania W sumie nie wiem po co to piszę. Może dlatego że chcę zobaczyć reakcję świata.
Mircy, mam dość niecodzienny #fetysz. Mianowicie podnieca mnie patrzenie na sikające kobiety. Nie żadne watersports, nie sikanie na partnera, co więcej, sam mocz jest dla mnie odpychający, jak dla zdecydowanej większości ludzi, po prostu, patrzenie na czynność, patrzenie na to, jak kobieta siedzi na toalecie, albo najlepiej kuca gdzieś w plenerze, dla mnie to jest to. Oczywiście nie wiąże się to w żaden sposób z podglądaniem, instalowaniem kamerek czy czatowaniem po nocy w parkach, ale oglądam bardzo dużo porno z tym związanego.
Jakoś moje zainteresowanie kobiecym sikaniem towarzyszy mi przez całe życie, od momentu kiedy jako mały dzieciak zadałem któremuś z rodziców pytanie "czym dziewczynki różnią się od chłopców?" i otrzymałem odpowiedź "dziewczynki sikają na siedząco". Bardzo chciałem zobaczyć jak to wygląda w praktyce. Gdy nadszedł okres dojrzewania, ta chęć zamieniła się w zwykły fetysz, a niedługo po odkryciu stron porno odkryłem też jak jest "sikać" po angielsku i wtedy się zaczęło... Uwielbiam to. Lubię patrzeć na kobietę z gołym tyłkiem, jak kuca, aby zrobić tą najnormalniejszą na świecie rzecz, ale robi to inaczej niż facet, lubię patrzeć na cipkę, służącą do innej czynności niż seks, jara mnie fakt patrzenia na coś, co nie powinno być przeznaczone dla nikogo, czego nie powinienem nigdy zobaczyć. Gdy wracam czasem wieczorem do domu i mijam jakieś miejsca, gdzie przechodzące imprezowiczki udają się na bok, w jakieś krzaki, aby zrobić swoje, to marzę o tym, żeby stać się niewidzialnym, żeby móc podejść i popatrzeć. Marszcząc freda wyobrażałem sobie moje koleżanki siedzące na toalecie lub sikające w plenerze, a gdy przy jakiejś okazji udało mi się przypadkiem którąś zobaczyć (imprezy w plenerze i te sprawy) to zawsze starałem się, aby ten widok został w mojej pamięci na jak najdłużej. Poza tym... seksualnie u mnie wszystko normalnie. Nie jest to dla mnie konieczne żeby osiągnąć satysfakcję, normalny seks jest dla mnie w 100% wystarczający, chociaż cieszę się, że mam #rozowypasek, która akceptuje tą moją małą perwersję i czasem pozwala mi popatrzeć, choć dużo czasu zajęło, zanim
Jestem fetyszystą stóp. Ci którym to nie pasuje niech nie czytają dalej i tyle. Lubię patrzeć na młode, zadbane stópki, czerwone pazurki, czasem w pończochach i szpilkach (w łóżku z dziewczyną), a czasem latem na ulicy, gdzie każda młoda kobitka chodzi w japonkach czy sandałkach.
Do czego zmierzam. Skończyłem studia, zarabiam na siebie przez tzw. zarobek pasywny, czyli coś co wcześniej zrobiłem dziś przynosi mi pieniądze. Nudzę się. Myślę o pójściu na
@Polkop: Przecież to raczej nie zawsze musi mieć coś wspólnego z jakimiś wydarzeniami w dzieciństwie więc nie ma co powtarzać głupot z seriali typu CSI xD Nie uwierzę przecież że jak ktoś teraz lubi sranie na klatę to przyczyną tego jest to że ktoś mu tak zrobił jak miał 5 lat XD
@grzegorz-ceha: no nie wiem kumplu, jak będziesz miał salon to nie tylko ładne stubki będziesz musiał obrabiać... To tak jakby dla oglądania cipek pójść na ginekologię...
Zawiera treści NSFW
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.
Komentarz usunięty przez autora