Gdzie byli inżynierowie i sędziowie? #abcf1

Podczas dzisiejszego wyścigu sprinterskiego Formuły 2 doszło do potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Z samochodu Christiana Lundgaarda zaczął się wydobywać dym, a ten dalej jechał, pokonując w ten sposób dwa okrążenia, zanim się zatrzymał. Przez ten okres cały zapas oleju silnikowego mógł rozlać się na tor (na szczęście pozostali kierowcy tego nie odczuli), a bolid mógł doznać poważniejszych uszkodzeń np. pożar wywołany źródłem tego dymu.

Inżynierowie nie zareagowali
Pobierz
źródło: comment_1621628681TZPOMOVTtM9Swt00iPyC7e.jpg
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Małe bolidy, proste aero, proste silniki to i na Monaco jest dużo ścigania... A czekaj.

Monaco i tak uwielbiam bo na tym torze wyprzedzanie nie jest najważniejsze. Gdy po 9miesiacach deszczu i chlapy, 3 dniach ładnej zimy przychodzi maj i Monaco to dusza się cieszy nawet z procesji. Niedługo znów minie sierpień i znów będzie po 18:00 ciemno i zimno i znów będą deszcze i chlapa i podatki. Maj jest zajebisty i
@Raa_V: Monako to jest procesja, ale nie to jest tam najważniejsze. Piękny jest ten sprawdzian wytrzymałości, skupienia i zdolności kierowców, bo mimo braku wyprzedzania tor jest piekłem kierowców. Zero odpoczynku, żadnej prostej, dwa fragmenty uważane za prostą są krótkie i nie są proste. I do tego żadnego marginesu błędu.
Monaco to szachy, nudne do oglądania, bardzo ciekawe do zrozumienia i oglądania detali.