Może niebieski był n------y jak szpadel i sam nie pamięta co się stało. Nie wyobrażam sobie masakra budzę się rano i obwiniają mnie za smierć kogoś a ja nawet nie pamietam ze kogoś odprowadzałem.. I zastanawiam się czy faktycznie cos się o------o czy nie. Jak z filmu akcja.

#ewatylman
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kurchuck: co wiecej, on tak lazi przez 2 godziny w te i we wte. Ja w stanie upojenia szukalem zwykle miejsca na drzemke, ew szybkim "krokiem" zasuwalem do domu. A ten zwiedza centrum do 5 rano. Bez sensu.
  • Odpowiedz
@FLOLPROBA: wystarczylo zadzwonic po takse i odpoczywac na jakims murku do przyjazdu zlotowy, nie przekonuje mnie "zgubienie sie". Chyba ze byl na jakichs prochach i mu sie szwedaczka wlaczyla czy cos. Mozemy sobie dywagowac. Wydaje mi sie jednak, ze nie jest to normalne zachowanie nawalonego czlowieka o 3 rano.
  • Odpowiedz
Po wywiadzie z rzecznikiem Policji i Rutkowskim na WTK chyba czas ograniczyć spekulacje. Obydwaj przyznali, że kluczem zagadki jest "niebieski" - kolega zaginionej. Za tym przejawiają zasadniczo wszystkie fakty. Był prawdopodobnie ostatnią osobą, która widziała żywą Panią Ewę. Na spotkania ze śledczymi od razu przychodzi z adwokatem. Niekoniecznie był mocno pijany, a traci pamięć. Zagadkowe jest około 10 minut - luką pomiędzy dwoma nagraniami. Na jednym idzie z zaginioną, a drugim już
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kosmek: ale ja nigdzie nie pisalem ze sie nie mobilizuja. Po prostu rutek poprzez swoje celebryckie metody sieje niepotrzebne zamieszanie, bo przedstawia niektore fakty w nie do konca przejrzysty sposob (chocby kwestie adwokatow).
  • Odpowiedz
@abdullahibnalibali:

Piotr "Ponczek" Luciński odnaleziony po 5 miesiącach od zaginięcia. Ciało studenta przypadkowy świadek znalazł w poniedziałek wieczorem na brzegu Odry w pobliżu miejscowości Uraz, 12 kilometrów przed Brzegiem Dolnym.
  • Odpowiedz
Niektórzy popełniają duży błąd bo zakładają, że ona myślała logicznie: "siedzę sobie grzecznie bo za pół godziny mam tramwaj to po co będę chodzić". Nie, ona nie myślała logicznie. Była kompletnie pijana, ledwo trzymała się na nogach. Równie dobrze mogło ją zacząć suszyć więc poszła do rzeki napić się wody. Nie takie rzeczy przychodzą do głowy upitym ludziom. #ewatylman
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DawajMario: Cytuję: "orzeźwić się". Poszła się kąpać, potem wypłynęła na środek jeziora kajakiem. W środku nocy. Tam zaczęła się bujać na boki tak że kajak wywrócił się do góry dnem no a ona została w nim tak jak siedziała.
  • Odpowiedz
- kurtka dzwonil do wiecej niz 1 osoby, wszystkie przesluchane
- kurtka i kolega zaslania sie adwokatem tylko przy rutkowskim (bez niespodzianek)
  • Odpowiedz
@Piterski: Mieszkam w Poznaniu i cieżko mi to wyobrazic ze wpadła n------a do rzeki, raz że rzeka od przystanku to jest kawałek żeby przejść, a żeby wyskoczyła przez barierkę to też by musiała się trochę nagimnastykować by przez nią wypaść, a co jeśli wtargnęła n------a pod nadjeżdżający samochód ten spanikowany wsadził ciało do bagażnika (taka ot spekulacja)
  • Odpowiedz
#ewatylman #uber

A ja, na miejscu Rutkowskiego i Policji, zwróciłbym się do Ubera z pytaniem, czy w czasie rzekomego uprowadzenia Ewy nie przejeżdżał obok żaden kierowca. Wiem, że Uber monitoruje na bieżąco pozycje kierowców (gdy są zalogowani w systemie). Tylko szkoda, że tak późno, na pewno większość szczegółów uleciała z pamięci...

To taki protip na przyszłość, chociaż pewnie i tak tego nikt wpływowy nigdy nie przeczyta xD
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, a jak sie zakonczyla (jesli sie juz zakonczyla) sprawa tej trenerki (czy cos takiego) fitnes co zaginela w Warszawie jakis czas temu (pod Mariotem chyba byla ostatni raz widziana), jej maz (kulturysta) ostro rozkrecal poszukiwania. Kojarzy ktos temat?
#ewatylman
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, a jak sie zakonczyla (jesli sie juz zakonczyla) sprawa tej trenerki (czy cos takiego) fitnes co zaginela w Warszawie jakis czas temu (pod Mariotem chyba byla ostatni raz widziana), jej maz (kulturysta) ostro rozkrecal poszukiwania. Kojarzy ktos temat?
#ewatylman
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Teorie w myśl, których ktoś ogarnął wszystkie kamery dookoła i wyczaił martwe pole i je wykorzystał zupełnie do mnie nie przemawia. Jeżeli to nie był wypadek i wpadniecie do rzeki i rzeczywiście był jakiś sprawca (pewnie bardziej możliwe ze to jakiś psychol niż wyrachowany przestępca) to najzwyczajniej nie myślał o kamerach i miał farta. Skreślilbym tego chłopaka jako potencjalnego sprawcę - bagiety na pewno by go podeszły nie z takimi sobie radzili.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FLOLPROBA: nie żebym był wyznawcą tych teorii z kamerami, ale w nich chodzi chyba o to, że rolą niebieskiego miałoby być jedynie podprowadzenie jej w odpowiednie miejsce, a nie ogarnięcie całej akcji.
  • Odpowiedz