@ziolo86: Mówi między innymi, że ten proces sądowy może być po prostu przykrywką na nieudolność prokuratury, która nie chcąc umorzyć śledztwa i przyjąć na siebie odpowiedzialności, ciągnie sprawę dalej, mimo że nie ma żadnych dowodów na winę Adama Z. , a poszlaki są bardzo niejasne.
  • Odpowiedz
Ciekawe, że podczas wizji lokalnej nie udało się udowodnić, że w czasie (ponoć 5 minut od momentu gdy szli razem do momentu gdy kolejna kamera złapała Adama samego) oskarzony mógł wciągnąć Ewę do rzeki.
Szczerze mówiąc nie słyszałem o tym wczesniej. Czyli co, jednak niewinny i jedynie nie udzielił pomocy?

#ewatylman
@worldmaster: Chodziło chyba o to, że Tylman ważyła 60 kg+, a on był wówczas chudziutki i nie udałoby mu się tego zrobić w pięć minut, policjantowi zabrało to bodajże minimum 7 minut.
Natomiast dzisiaj rano, gdy odczytywano zeznania, pojawiła się opinia, że kamery mogły nie być zsynchronizowane i rozjeżdżać się o kilka minut, więc realny czas, którego nie uchwyciły mógł wynosić nie 5 min. ale więcej.
  • Odpowiedz