Gdy kończyli kariery zidane, prawdziwy i jedyny ronaldo, brazylijczyk (nie ta hiszpańska podróba) i ronaldinho i warto dodać: thierry (mały skurczybyk, który robił cuda z piłką) no i barthez. Jak oni grali to murawa aż drżała, a oni byli jak tancerze z piłką.
Nikt z dzisiejszych piłkarzy im nie dorówna, no lewy z messim może im piłki podawać.
































Niezwykle zaciekawiła mnie wczorajsza rozprawa na temat strzelców rzutów karnych w reprezentacji Anglii.
Wylała się niesamowita ilość szamba na Rashforda, Sancha i Sake.
Oberwało