@Tratak: jako biały raper (których można policzyć na palcach jednej ręki) nawijał całkiem dobrze i miał taki czarny brudny styl co poskutkowało wypromowaniem go w świecie biznesu przez Dr. Dre. Po śmierci Proofa (najlepszego kumpla Eminema) zmienił się jego styl na bardziej taki poważniejszy, radiowy no i to też pchnęło jego karierę.
@Tratak: lubię Eminema aczkolwiek nie śledzę jego kariery aż tak, aby stwierdzić co na pewno przyczyniło się do jego sukcesu. Wydaje mi się, że chyba najbardziej fakt, że zdobył... szacunek u czarnych, którzy w tamtych czasach rządzili rapem. Eminem należał do D12 i był tam chyba jedynym białasem, co już było dość dziwne i co wzbudzało ciekawość. A jak do tego doszedł jeszcze Dr. Dre, który nagle zaczął promować jakiegoś białasa
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Eminem jest król rapu tak jak lew jest król dżungli!

Bardzo fajny, choć mniej znany kawałek z płyty Encore (2004) "Spend some time" - Bardzo spokojny, w sam raz na wieczorny relaks. Jako gówniak jarałem się nim, choć nie rozumiałem o czym śpiewa. Teraz, kiedy już rozumiem wciąż uważam go za najlepszego rapera wszechczasów. Obecnie najnowsze kawałki od czasów płyty Relapse (2009) nie podchodzą mi tak jak muzyka robiona przez kolesia, który
S.....X - Eminem jest król rapu tak jak lew jest król dżungli! 

Bardzo fajny, choć...
Ale to, ze w jednym wersie dal wyraz swojemu pogladowi co do Trumpa, to nie znaczy, ze popiera Clinton, sam tak naprawde wolalbym ani jej, ani jego, bo to jak wpasc z deszczu pod rynne, w kazdym razie, to jest muzyka i zeby miec az takie nagle uprzedzenie do osoby, bo poparla kogos, kogo Ty nie poparles to takie troche srednie. Pozdrawiam :p