Cholernie mi sie ostatnio spodobał #dubstep. Ale nie jakieś tam jebjeb ikkrrr zgrzyt trzask jutututu tylko dobry, melodyczny bit z gatunku muzyki 8bitowej. Takie w każdej ilości.

Ostatnio dowiedziałem się, że gościu o ksywie Xilent to... Polak. Warszawiak konkretniej. Zaczęło się od utworu Boss Wave.

Potem w filmiku Kittens on the Beat poznałem Savanta (utwór Wildstyle - francuskiego wykonawcę muzyki z tego gatunku. I płytą Alchemist jestem bardzo uraczony. Co podeszło
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach