Trafili do nieba prezydenci Putin, Castro i Kaczyński.

Siedzą na niebieskiej łące i płaczą. Pan Bóg ich pyta, dlaczego płaczą.

- Nie udało mi się do końca stworzyć wielkiej Rosji - mówi Putin.

-
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach