@2zlote: w punkt!

świetna ilustracja, nie pomyślałam o tym. Mnie też kojarzy się trochę z prerafaelitami szczególnie z Ofelią Johna Millaisa. Jednak w tym jest coś innego, piękniejszego (w sensie nastroju a nie samej sztuki), dlatego tak mnie zachwyciło - zarówno w piosence, jak i w obrazie Millaisa jest mroczność, a tu jest taki przepiękny optymizm, takie uczucie unoszenia się w puszystym, pastelowym nastroju oczarowania
  • Odpowiedz