Jan Paweł II w "Evangelium Vitae" pisze:

Badania prenatalne, które nie wzbudzają obiekcji moralnych, o ile są podejmowane w celu wskazania ewentualnych terapii, których podjęcia wymaga zdrowie dziecka nie narodzonego, zbyt często dostarczają okazji do zaproponowania i wykonywania przerwania ciąży. Jest to wówczas aborcja eugeniczna, akceptowana przez opinię publiczną o specyficznej mentalności, co do której ustala się błędny pogląd, że jest ona wyrazem wymogów „terapeutycznych”: mentalność ta przyjmuje życie tylko pod
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś na czarnym proteście towarzyszyła mi moja przyjaciółka, która od 7 lat wspólnie z mężem wychowuje córkę z ciężkim porażeniem mózgowym. Nikt jej do tego nie zmusił, taka była jej decyzja. Poświęciła opiece nad nią swoje życie. Nie może realizować się zawodowo, nie może wyjść na ploteczki z koleżankami kiedy ma na to ochotę, zamiast tego pobudki o 5.30, szpitale, rehabilitacja, żeby Julka potrafiła chociaż zjeść samodzielnie obiad. Pomoc od państwa wiadomo
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Blondroll: jeśli miała pomoc ze strony męża i finanse, żeby urodzić chore dziecko - to spoko. a co w przypadku, gdy jest odwrotnie - gdy kobieta musi liczyć się z tym, że tylko los dziecka będzie chronicznie się pogarszał i będzie patrzeć na nie bezsilnie?
  • Odpowiedz
@ambereyed: No i pamiętajmy, że odstąpienie od wymierzenia kary nie równa się zwolnieniu z odpowiedzialności. Wyrok będzie w papierach, ze wszystkimi tego konsekwencjami (nie możność wykonywania prac, które wymagają niekaralności).
  • Odpowiedz