Chcąc kupić wodę poszedłem do bazaru. Jakaś babka patrząc się na produkty stanęła w drzwiach w pawilonie i tym samym blokując mi dostęp do mojej upragnionej wody mineralnej. Podszedłem do niej od tyłu i powiedziałem : "Przepraszam".
Kiedy to powiedziałem ona w tym samym momencie się odwróciła i krzyknęła na cały głos "O JEZU?!".
Wtedy wszyscy się na nas gapili, a babka ledwo łapała oddech. Szybko kupiłem wodę i opuściłem to miejsce,
Kiedy to powiedziałem ona w tym samym momencie się odwróciła i krzyknęła na cały głos "O JEZU?!".
Wtedy wszyscy się na nas gapili, a babka ledwo łapała oddech. Szybko kupiłem wodę i opuściłem to miejsce,
























Kolega policjant opowiadał mi anegdotę z pracy. Jeździ w cywilu i dostali zgłoszenie o bójce dużej ilości osób w jednym z osiedli, przyjechali tam i na miejscu były już 4 oznakowane radiowozy oraz dwie pobite osoby, było już ciemno i wszystkie auta stały z włączonymi kogutami, policjanci czekali na pogotowie a część miała się już zwijać, aż tu nagle jedzie auto obok nich z prędkością około