Boże, wzorowy przykład lewackiego bajdurzenia i głupoty, czyli: Dlaczego język Polski jest dyskryminujący i nietolerancyjny

Polityczna i krytyczna walka z dominującymi ideologiami i normatywnymi reżimami trwa na różnych frontach od dobrych kilkudziesięciu lat. Jednym z nich jest, jak dobrze sobie z tego zdajemy sprawę, język - do niedawna niepodzielne królestwo męskocentryzmu, tego uniwersalnego "Jego", "Człowieka".


Czemu jednak na innych frontach walczyć z homofobią, patriarchatem czy kapitalizmem, a na froncie języka zgadzać się na "tradycję", "estetykę pisania" i "funkcjonalną ekonomię języka"? Walka wyzwoleńcza, emancypacyjna, antysystemowa, krytyczna, teoretyczna, praktyczna - odbywa się na wielu polach. Żadne z tych pól same z siebie się nie zmieni, nie ukorzy się przed samym sobą - potrzeba naszej długotrwałej, konsekwentnej i intensywnej ingerencji.


Tzw.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Terlikowski puszcza się poręczy:

"I dlatego ta okładka rzeczywiście jest przełomowa. Bo jest wyjątkowym, nawet jak na Lisa, lisosyństwem. Lisosyństwem, którego nie da się porównać z niczym, bo ono uderza w niewinnych. Nawet Holokaust nie uderzał tylko w niewinnych, bo w cały przekrój żydowskiego społeczeństwa. Jeśli Lis chciał pokazać, jak bardzo nienawidzi dzieci, jak bardzo są mu one obojętne, jak bardzo traktuje je jako narzędzie do prowadzenia rewolucji obyczajowej, jak bardzo chciałby je wszystkie wrzucić do komory gazowej, to właśnie się mu to udało."

---

Mowa
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Nacjonaliści właśnie dlatego naperdalali komuchów, bo chcieli im święto zepsuć (znaczy że komuchy nam chcieli zepsuć)." #cojaczytam
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach