@sorek: No ja własnie zaczalem wiecej grac od czasu jak kupilem na Humble Bundle :) Wczesniej mialem kupiona pudelkowa podstawke ale przestalem grac chyba po 30h :P
  • Odpowiedz
Kiedy lata temu pierwszy raz odpaliłem Civ4 i ukazało mi się menu główne z tą właśnie muzyczką to urwało mi ryj z zachwytu i przez kilka minut się gapiłem w ekran!
  • Odpowiedz
Co zrobić, żeby uniknąć przegranej w sytuacji: najechałem na Rosję i ostatni save przedstawia się tak:

1. Zabrałem im 3 miasta i rośnie niezadowolenie, ale do ogarnięcia, generalnie moje imperium to 7 całkiem rozbudowanych miast, jako pierwszy wszedłem w renesans, moja armia według doradców jest równa japonii i lepsza od wszystkich pozostałych, kasy sporo.

2. Moje wojska są o krok od ostatniego miasta Katarzyny i na luzie mogą je zdobyć eliminując nację z gry.

3.
Zrzucaj nuki i o nic nie pytaj!!!111

A tak trochę bardziej serio to zobacz, czy z tury na turę dystans punktowy (rozumiem, że jesteś pierwszy na liście) między tobą a SI się zwiększa - jeśli tak, to powoli i nieprzerwanie rób wojsko. Z opisu wynika, że przez jeszcze ładne "parę" tur powinieneś być bezpieczny, więc jeśli ci się poszczęści to zdążysz wynaleźć karabiny Gatlinga (można je zdobyć naprawdę szybko), a wtedy to
  • Odpowiedz
@tkowal: bez sensu pytanie, to nie można już wykorzystywać silnika gry? To właściwie całkowicie inna gra - a nie Civ w innym settingu, jakbyś poczytał zamiast oglądać obrazki tylko to byś wiedział :)
  • Odpowiedz
Ten civ to jednak życiowy. Wygrałem dyplomatycznie, chociaż nie głosowało na mnie żadne państwo oprócz mojego. Wszystko dzięki dyplomatom w stolicach i państwom-miastom. Poziom król, gra Wenecją. Chciałem sprawdzić tą nację, trochę dziwne wydawało mi się ograniczenie do jednego miasta. Jednak nie jest to żadnym ciężarem, podczas gry zająłem tereny dwóch innych cywilizacji, okupując je przez tworzenie "puppy states". Zabawnie było przepychać w kongresie co tylko chciałem, mając od początku jego ustanowienia
g.....t - Ten civ to jednak życiowy. Wygrałem dyplomatycznie, chociaż nie głosowało n...

źródło: comment_jzkqoU0GeAAt5BZY4E8bW1LZkMTWNk9h.jpg

Pobierz
@ghoot:

Poziom król


Czyli tzw. "tryb swobodnego budowania". Faktycznie dziwne, ze w kongresie miałeś przewagę, jeśli byłeś jedynym graczem w tej rozgrywce
  • Odpowiedz
@ghoot: JA MAM BÓL DUPY? :D A co ty tutaj właśnie zaprezentowałeś?! Na #!$%@? piszesz cały wpis na mikroblogu o swojej rozgrywce, jeśli nie chcesz aby inni podjęli z tobą rozmowę? Co, liczysz, że wszyscy będą głaskać po główce i mówić, że ci świetnie poszło? To są twoje początki w tej grze, ty tak pewnie myślisz, ale im prędzej zrozumiesz na czym to wszystko polega tym chyba lepiej. Musiałeś żyć
  • Odpowiedz
Mireczki drogie... mam bardzo smutną wiadomość:( Gram od tygodnia na największej możliwej mapie (kontynenty) z największą liczbą graczy (zawsze biorę patriotycznie Polskę, choć swoją drogą jest naprawdę dobra w tej grze, a jako wrogów państwa europejskie + USA, czasami Chiny i Japonię - ot tak, żeby znajome "twarze" w grze spotykać). Dotychczas zawsze grałem na 4 poziomie trudności, jednak tym razem zdecydowałem się spróbować rozgrywki na 6 żeby tak łatwo nie było.

No więc gram sobie, gram - niestety na początku rozgrywki trochę mnie odstawiły inne kraje ze względu na bonusy, ale jakoś po około 100 turach nadgoniłem i stałem się 5 najsilniejszym państwem w grze (i w końcu też najsilniejszym państwem w regionie - sąsiedzi to Rosja, Niemcy, Szwedzi).

Jako, że nigdy za bardzo nie odstawałem od innych punktowo (a militarnie wręcz kulałem w porównaniu z resztą krajów) to nie angażowałem się w żadne wojny, które inni prowadzili. W końcu jednak najechałem mocno osłabioną Szwecję (no dobra, Szwecję na skraju upadku) i przejąłem im dwa miasta eliminując ich z gry (to za potop #!$%@?!). Po kilkudziesięciu latach wykorzystałem osłabienie Niemiec i na spółkę z moim ulubionym sojusznikiem Francją (śmieszne, prawda?) zaanektowaliśmy sobie ostatnie niemieckie miasta po połowie. Nadmienię tu, że najsilniejszym państwem była Grecja Aleksandra Wielkiego, która pod koniec mojej gry miała 1400 punktów kiedy ja dobijałem ledwie do 900.

Gra
@GoonSquad: jeśli nie dało rady wcisnąć nigdzie nowej kolonii i żadnych miast wroga do najechania od morza to jesteś usprawiedliwiony.

Btw. strasznie fajnie się czyta takie emocjonalne sprawozdania z gier w civ5, czuć wewnętrzne dramaty i wagę podejmowanych decyzji. Jak tylko siądę znowu do grania to podzielę się swoim :P
  • Odpowiedz
@ViZ_PL: Ja w Cywki grałem od Test of Time, ale po ogarnięciu EU ta wydaje mi się dziecinna. Spróbuj i nie zrażaj się na początku, później ta gra staje się niesamowitym pożeraczem czasu (tak potrafi wciągnąć), przez co musiałem sobie z nią dać spokój :(
  • Odpowiedz
#civilization5 #civilization #civ5

W końcu wygrałem na poziomie 8 (najtrudniejszym) choć tego zwycięstwa nie mogę w pełni uznać, bo mocno manipulowałem ustawieniami gry. Więc jak ktoś chce zdobyć oznaczenie za wygranie gry na 8 poziomie to mam taki #protip:

1. Ustawiamy jakąś większą mapę (ja dałem miniaturową czyli dla czterech graczy).
Jak ktoś przeszedł grę na 8 poziomie (bez większych manipulacji w ustawieniach) to proszę o jakieś porady.


@Patres: Jedyny sposób wygranej na tym poziomie to dominacja. Są oczywiście wyjątki, ale na nie nie masz co liczyć w przeciętnych grach :P

Także jedynie szybka ekspansja kosztem przeciwników wchodzi w grę. To znaczy tak... Zakładasz jedno dodatkowe miasto poza stolicą. Potem zaczynasz już pierwszą wojnę, podbijasz pierwszą cywilizację (tutaj niestety trzeba wiedzieć jak prowadzić wojny, to ciężko tak po prostu wyjaśnić :P) i burzysz ich miasta. Na tych ruinach budujesz potem nowe, własne miasta. Chodzi o to aby uniknąć haraczu 5GPT za wybudowanie Courthouse - nie możemy pozwolić sobie na takie wydatki utrzymując jednocześnie wielką
  • Odpowiedz
@-PPP-: (#) nic dodać, nic ująć. Na angielskich forach można znaleźć bardziej rozbudowane opisy takiej strategii, a nawet instrukcje, kiedy należy powtórzyć losowanie mapy, bo daje minimalne szanse wygranej :D

@Patres:
  • Odpowiedz
Na trzy tury przed ostatnim elementem do zwycięstwa naukowego... niespodziewana wygrana punktowa :/ Z początku nie ogarnąłem o co chodzi. Cóż, następnym razem wyłączę ograniczenie czasowe.

Gra Polską, rozmiar mapy mały (5 krajów, chyba 12 państw-miast), poziom książę (długa przerwa w grze, więc to była "rozgrzewka"). Mimo dążenia do zwycięstwa naukowego, udało mi się wymazać z powierzchni ziemi dwie cywilizacje, oraz zrzucić 4 bomby atomowe :D

#civilization #civilization5
g.....t - Na trzy tury przed ostatnim elementem do zwycięstwa naukowego... niespodzie...

źródło: comment_buA93HqRX4el7ktYPURWw0istypDGNoS.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#januszewojny #wojna #symulacja #rosja

Przeprowadziłem poważną naukową symulację nadchodzącego konfliktu z użyciem najnowszych technologii komputerowych. No i niestety mam dla wszystkich bardzo złą wiadomość. Do konfliktu dołączy USA, ale niestety po stronie przeciwnika. Rosja i USA przekroczą polskie granice i błyskawicznie będą zajmować kolejne miasta. Jedynie z Warszawą będą mieli trochę większy problem, lecz "zmiękczą" obronę miasta pociskiem atomowym i pozamiatane.

Mireczky, ja już troszQ nie czaję i przychodzę z prośbą o pomoc.

Grałem Koreą. Mają fajny bonus do Science. Pod koniec gry miałem +1200 Science/turę, co wydaje mi się dość dobre przy 5 miastach. I udało mi się zrobić Science Victory, ale dopiero w... 455 tur.

Na 4 poziomie trudności.

Słabo
@damnhard: Heh, widzę dość odmienne strategie mamy :>

Co do punktu 2. - jak to "wszystkie ważniejsze budynki już zrobione"? Przecież po podbiciu miasta stoi ono na poziomie nowej kolonii, nic tam nie ma!

Nawiasem mówiąc to nic mnie tak w tej grze nie wpienia - no ja rozumiem, że np. w wyniku najazdu, bombardowań, etc. mogłoby zniknąć kilka losowych budynków, ich liczba nawet mogłaby być zależna od ilości nalotów
  • Odpowiedz
@hultek: Ok, to odpowiem na resztę, bo mam chwilę.

1. Taaaak, to że jestem fanem kongresu już zresztą wiesz. I fanem bonusów i perków, co też mogłeś zauważyć. Kultura, jeśli wybierzesz "tradycję" (czy jakoś tak) pozwala na zlikwidowanie kosztów armii stacjonującej w miastach! To oznacza, że możesz mieć armię pozwalającą Ci na utrzymanie kraju (jednostka na miasto + scout w postaci kawalerii/zwiadowcy) praktycznie za darmo (koszty scouta). Idealne pod SV.

2. Jak masz 4 miasta, to wszystko zależy od sytuacji :D Tak naprawdę przy SV nie trzeba aż tak cisnąć wojska, ale warto budować je w miastach, w których od razu dostaną one ulepszenie. Jeśli nie utrzymujesz dużej armii, niech będzie to miasto z dużą produkcją, żeby w razie czego można było wyprodukować armię szybko. Oczywiście najlepiej miasto nie przy granicy, a z dobrym połączeniem drogowym
  • Odpowiedz