Hej,
minęło prawie równe półtora roku od zaczęcia , to absurdalnie za dużo żeby zrobić podsumowanie mojej wędrówki do grobu świętego Jakuba. Mówi się jednak, że koleje losu są niezbadane i pasuje to absolutnie do mojej pocaminowej rzeczywistości. Z różnymi problemami musiałem się zmierzyć w moim nowym świecie, który zastałem po powrocie do domu, przez co nie miałem najzwyklejszej ochoty by zrobić jakieś sensowne résumé drogi. Głupie napisanie kilku zdań








źródło: comment_1609370338qqk3G4rKFZVzylNpzGrxAI.jpg
Pobierz