Ej Mireczki, miałem najbardziej absurdalną sytuację w mojej pedalarskiej karierze. Pod koniec Gran Fondo na swojej carbonowej szosie ubrany oczywiście lycrę ( ͡° ͜ʖ ͡°), zostałem niezbyt grzecznie zapytany przez pasażera blachosmrodziarza, czy nie obowiązują mnie przepisy, a jak odpowiedziałem, że owszem i jadę po CPR (zgodnie z prawdą, a jechałem nim już wtedy parę ładnych kilometrów), użył słów, za którymi nie przepadają reklamodawcy Bialkova.
To ja już
To ja już






źródło: image_picker_5BBD28B2-C213-4FF6-A943-27C6FD445F79-61785-000012F76BAC021D
Pobierz