Widzę, że dziadki ciągle na scenie, mimo, że koncerty w 2005 roku miały być pożegnalne; może wzorują się na Budce Suflera albo Bregoviciowi finansowo przestało się powodzić po tym jak po trzykroć musiał zaprzeć się Putina. Chyba, że ciągle grają, nawet nie wiem... W 2005 roku mieli jeszcze pałera, tutaj to już tak na spokojnie, bez rozpierduchy, więcej ciężaru emocjonalnego i świadomości sceny.
Może i nie jest to to samo co kiedyś,
Może i nie jest to to samo co kiedyś,























