Człowiek tyle czasu się męczył oglądając wafli. Patrzył z niesmakiem na te spiny, dramy, kij w dupie, brak dystansu, obgadywanie, knucie, obelgi... cieszył się jak każdy z wafli po kolei odpadał, jak małymi krokami w domu oczyszczała się atmosfera.. pomyślał sobie nawet, gdy została finałowa trójka, że ostatni tydzień będzie oglądało się z przyjemnością, że w końcu można się zrelaksować.. i co?? I tefałenowe gówienko. Szkoda.
#bigbrother