Spotkanie miało miejsce na początku stycznia tego roku w jednym z bydgoskich teatrów, przy okazji premiery sztuki na temat rzezi wołyńskiej.
Narrację banderowską reprezentuje tutaj Ihor Derewjany, związany z lwowskim Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego, nazwanym przez szwedzkiego historyka Pera Rudlinga „przybudówką OUN” i zarazem tym samym, któremu przez wiele lat przewodził Wołodymyr Wiatrowicz.
Rola adwersarza przypada
Ale potem wykopki jeżdżą do Lwowa, słuchają opowieści o nowych „dokumentach” dowodzących niewinności banderowców i banderowską propagandę rozpowszechniają na wykopie. Gdyby znali tę narrację, byliby na ten element przeczuleni.
To „dokumenty”, czyli propaganda OUN, nie enkawudziści, partyzanci sowieccy czy niemieccy prowokatorzy są obecnie najbardziej w modzie. Także ta powojenna:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stella_Krenzbach
Sam Wiatrowicz ogłosił nawet jakoby brak dokumentów na Szuchewicza w archiwach w Izraelu.
http://www.yadvashem.org/yv/en/pressroom/pressreleases/pr_details.asp?cid=180
























#banderowcy #upa #ludobojstwo #pomniki
#lubin