Od dwóch dni mi "pyrkały" głośniki. Jak dałem głośniej i systemowo sobie ściszałem dźwięk - to problemu nie było.
Rozwiązanie było nad wyraz proste - miałem problemy z routerem i go zdjąłem ze ścianki z tyłu biurka. W obawie, że może być to problem na dłużej, którego nie naprawię zostawiłem go pod ręką. A jedyne miejsce to był subwoofer. A fala wifi















Niedawno znalazłem utwór Baccara - Yes Sir, I Can Boogie. Utwór bardzo popularny, używany w reklamach czy filmach. Ściągnąłem 2 wersje utworu. Wersja studyjna 320 kbps CD i wersja vinyl rip 320kbps.
Nie wiem czemu, ale gdy słuchałem wersji CD czułem się normalnie, a po włączeniu wersji vinyl ciarki przechodziły mi po plecach.
A tak na serio, nie będzie dużej różnicy (prawdopodobnie w ogóle nie zauważę różnicy)