@AnonimoweMirkoWyznania: Przecież takich rzeczy jest całe mnóstwo: pracują o 5 lat krócej i znacznie lżej, dłużej żyją, nie muszą stawać przed komisją wojskową, do klubów wchodzą często za darmo, nie są oceniane przez pryzmat pieniędzy, dostają dodatkowe punkty na kursach czy na studiach za bycie kobietą, mają przyzwolenia na posiadanie słabości, uczuć, na bycie bierną, uległą, słabą, niepewną siebie, nie są odrzucone za zbyt niski wzrost czy kiepską pracę. Mógłbym
  • Odpowiedz
@jump_in_the_fire: Ta, a one jakoś mają przyzwolenie na to, żeby żalić się, że są tak "potwornie dyskryminowane" i jakie to mają "strasznie ciężkie życie". To jest jeszcze jeden dowód - one mają prawo się żalić, my absolutnie nie.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
Już po samej rozmowie widać, że laska nie była zaangażowana i miała na ciebie wywalone. Podejrzewam, że gdybyś sam do niej nie pisał to sama by do ciebie nie napisała. Jak dla mnie liczyła na to że jakiś jeleń postawi jej jedzenie w macu.
Zaś jej problemy i odcięcie od świata to eufmistyczne określenie na "znalazłam gościa, który bardziej mi przypadł do gustu i to z nim się spotkam".
  • Odpowiedz
jak pisze za malo to rozmowy wygladaja tak, czyli jeszcze gorzej:


@AnonimoweMirkoWyznania: Piszę ze swojej perspektywy, ale na wszelki wypadek pokazałem obie wiadomości żonie do oceny. I uważamy podobnie: za bardzo się starasz. To się po prostu rzuca w oczy.

Prostota i minimalizm są w cenie. 2-3 wiadomości zapoznawcze i dąż do spotkania. Nie chce? To
  • Odpowiedz