nie wiem nie oglądałem


@boukalikrates: Nawet się do tego nie przyznawaj, bo to grzech.

o żeś mnie zwiesił na 5min, zastanawiałem się i zastanawiałem, ale każda jest na swój tak dobra, że nie da się wskazać jednej ¯(ツ)


@Krunhy: To jeden z najtrudniejszych wyborów, tylko co najwyżej wybór najlepszej K-ONki może być gorszy.
  • Odpowiedz
o właśnie mireczki, może wy mi pomożecie, ogólnie to kiedyś oglądałem przekozackie anime, połączenie tak jakby #swordartonline trochę #bleach i chyba trochę #tokyoghoul, fabularnie wyglądało to tak, że jakiś ziomek (główny bohater), rozwalał demony/potwory jak w bleachu, spotkał jakąś typiarkę, i wystartował taki wątek miłosny jak w sao. (ale razem dalej walczyli z tymi demonami / potworami) Później chyba znaleźli coś na wzgląd dziecka, nie pamiętam co to było ale przywiązali
Spotykam się z powszechną krytyką isekajów zastanawiając się skąd to właściwie wynika. Zupełnie jakby ktoś komuś kazał je oglądać i jakby nie było innych serii w danym sezonie ;d Powiem więcej i to otwarcie - to od lat mój ulubiony gatunek. Dlaczego? Chwilę się nad tym zastanawiałem i chyba chodzi o tę konstrukcję i aspekt psychologiczny - gdy postać z wysoko rozwiniętego świata przybywa do nisko rozwiniętego i dzięki swojej wiedzy ma
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@tamagotchi: nie widzisz hejtu na haremowki i ecchi? XD
W jakim ty się środowisku obracasz, ja non stop słyszę narzekania w stylu "ech, kolejne słodkie dziewczynki, meh" "kolejne eczi gówno, nie oglądam" etc.
  • Odpowiedz
Watashi, Nouryoku wa Heikinchi de tte Itta yo ne!

Po 9 epach:

Nie spodziewałem się, że ta seria będzie mi się tak podobać. Z początku oceniałem ją dość średnio, ale po kilku odcinkach moja ocena dość mocno podskoczyła. Mimo przeciętnego wykonania czerpię sporą radochę z oglądania. A to głównie dzięki MC, mocno nasiąkniętej kulturą otaku, która aranżuje mnóstwo scenek z właśnie takową otoczką, będąc w tym jednocześnie bardzo zdeterminowaną, często wprowadzając resztę
tamagotchi - Watashi, Nouryoku wa Heikinchi de tte Itta yo ne!

Po 9 epach:

Nie ...
#anime #animedyskusja

Zacząłem sobie oglądać "A Town Where You Live", spodobała mi się kreska i postacie (szczególnie Mishima), tylko tak średnio łapałem o co w tym chodzi. Szybki wybadanie sprawy i... okazuje się, że anime startuje od 80(!) chaptera. I nie specjalnie trudzi się na wyjaśnianie co było wcześniej. Jestem przyzwyczajony, że w romansidłach prawie zawsze trzeba doczytać co było dalej, ale nigdy jeszcze się nie spotkałem z sytuacją, że trzeba przeczytać,
@kinasato: Czytałem to. Powiem że jak dla mnie, to z czasem spada jakość. To wręcz idiotyczne że każda nowo pokazana laska zaczyna lecieć na głównego bohatera. Zwłaszcza że to nie jest typowy komediowy harem. Co do anime, to dropnąłem bo ekranizuje najbardziej #!$%@?ący arc.
  • Odpowiedz
#anime #animedyskusja

Kekkai Sensen

albo

Blood Blockade Battlefront

To jak nie ma romansów to obejrzę sobie jakiegoś shoena. Zachęcony ratingiem R-17+ oraz ciekawie zapowiadającym się światem (NY w którym otworzyła się brama do innego świata, z której przelazły przeróżne monstra i żyją sobie zintegrowane w społeczeństwie) sięgnąłem po Kekkai Sensen.

Początkowo wyczułem tu delikatne pastiszowe wibracje a la Kill la Kill, seria ewidentnie próbuje trzymać się absurdalnych klimatów. Wszystko jest mocno przesadzone.
kinasato - #anime #animedyskusja 

Kekkai Sensen

albo

Blood Blockade Battlefr...

źródło: comment_qQOe4AiTGv0WgQGl0wavMnaYzekLt7eH.gif

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Onii-chan-san_Senpai: to już tyle lat? Ehhh. Zaraz 8 rocznica ostatniego wypuszczonego odcinka.
Gniłem jak na r/bleach fanboje pisały że może by odpalili reboot serii xD
W sumie nie byloby to głupie dla odcinków które byly w 3:4, ale ni hu hu by zrobili to dla całości i w sumie po co.
  • Odpowiedz
Cześć, poszukuje anime. Kiedyś je oglądałem, był to romans, szkolny. Historia sie toczyła wokół kilku par w sumie, i każda para miała jakby swoja wlasna historie itd. Wiem że sie nie skonczylo, i by dokończyć trzeba było mangę czytać
#animedyskusja #anime
Nowa PVka nadchodzącego GitSa. Niestety, potwierdza się najgorsze jeśli chodzi o oprawę, jest bardzo źle. To już lepiej było zdecydować albo na pseudo-realizm jak choćby przy ostatnich animkach Resident Evil, albo na bardziej klasyczną animcową konwencję à la Houseki no Kuni, a tutaj mamy takie nie wiadomo co. Obejrzeć obejrzę, zwłaszcza, że to nie tylko kolejny GitS, ale zarazem kontynuacja linii czasowej Stand Alone Complex, więc mam nadzieję, że chociaż fabularnie dalej
s.....a - Nowa PVka nadchodzącego GitSa. Niestety, potwierdza się najgorsze jeśli cho...
Po tym, jak jeszcze nie do końca byłem przekonany przy obejrzeniu pierwszego odcinka, to już epizody dwa i trzy Dorohedoro są świetne. Strasznie mnie kupuje ten czarny humor i pokręcony świat z porąbanymi bohaterami. Styl animacji też ostatecznie mi nie przeszkadza, choć nadal uważam, że modele mogły by być ciut lepsze. Na szczęście tła oraz płynność używanego CGI powodują, że oczy mi nie krwawią, a postacie ruszają się całkiem sprawnie.

Ciekawe, czy
jaqqu7 - Po tym, jak jeszcze nie do końca byłem przekonany przy obejrzeniu pierwszego...
@Clear: Kinówki kiedyś wychodziły chyba te pół roku po, potem zaczęto wydłużać te terminy np. Code Geass wyszło luty -> grudzień... i tak się żyje na tej wsi z tymi filmami ;s
  • Odpowiedz
@jaqqu7: VEG było simulacastowane poza anglojęzycznym Netflixem. W USA musieli czekać aż wszystkie odcinki będą out (oczywiście kumaci używali torrentów albo vpn).
Wszystko przez ten #!$%@? bingewatch mentalny burgerów.
  • Odpowiedz
@tobaccotobacco: Raczej zachłyśnięcie się Netflixa ideą bingewatchingu, która w dalszej perspektywie okazuje się być ślepą uliczką, ale okopali się na swojej pozycji i nie chcą nic w tej kwestii zmienić.
  • Odpowiedz
@Kiciuk: Grand Blue, School Prison, Barakamon, D-Frag!, Gabriel DropOut, Hinamatsuri, K-On!, Kaichou wa Maid-sama!, Karakai Jouzu no Takagi-san, Kimi ni Todoke, Minami-ke, Sabage-bu!, Shinchou Yuusha, Tonari no Kaibutsu-kun, Yuru Yuri
  • Odpowiedz