Napisałem to w #aberstories o sytuacjach śmierci ale widzę że temat z przed 3 miesięcy...więc napiszę tu #coolstory

zasadniczo miałem różne sytuacje ale nigdy nie pomyślałem na serio o umarciu, raczej myślałem że będzie bolało.

np raz zjeżdżałem z niezłej górki z bratem na rowerach, brat na pałe z max prędkością ja za nim a ten tuman nagle się zatrzymał!

Widzę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy wykopy najbardziej strachneli o swoje życie? Ja jak się pochorowalem na nerki tak że nie pracowały przez 3 dni i już mnie chcieli dializowac ale potem cudownie zadzialaly. Dalej jestem chory ale już się nie musze leczyć i dopiero na starość dializy.

Druga to kiedy znalazłem na gardle taka małą gule z tyłu na krtani. Bardzo urosła i myśleliśmy że to ten słynny rak. Wycieli całe byłem karmiony przez rurkę i
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aberworthy: Przy zapaleniu oskrzeli, krtani i nie wiem czego tam jeszcze. Miałam 5-6 lat i obudził mnie w nocy kaszel. Taki kaszel, że tylko kaszlałam, wyrzucając powietrze, a nie mogąc wziąć oddechu :/ Przyjechało pogotowie nawet. Do dzisiaj chyba najbardziej z takich rzeczy nagłych (bo długiego choróbska to się chyba każdy obawia, jeśli mu zdrowie szwankuje) boję się uduszenia właśnie, a minęło 20 lat.
  • Odpowiedz