58 025,98 - 10,01 - 12,12 - 21,37 = 57 982,48

Minęły kolejne trzy dni. Choć niedzielny występ w Marzannie był daleki od wybitnego, to poszło i tak lepiej niż się spodziewałem. Ewidentnie jednak coś tam walczyłem, bo mimo wieczornego intensywnego masowania, rozciągania i rolowania poniedziałkowa dyszka po bułeczki była do rytmu oj - oj - ała - auć xD No może nie aż tak, ale tempo 5:57/km mówi samo za siebie ( ͡º ͜
enron - 58 025,98 - 10,01 - 12,12 - 21,37 = 57 982,48

Minęły kolejne trzy dni. Choć ...

źródło: IMG_1012

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@conamirko ja generalnie mam porozwalane kolana (przynajmniej lewe), coś tam mnie tu i ówdzie pobolewa - ale nie wtedy gdy biegam xD Kolano mam rozwalone od 30 albo 40 lat, długo zanim pomyślałem w ogóle o bieganii ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli mam jakieś problemy, to raczej z lenistwa - bo się nie rozciągam/masuję odpowiednio. A objętość mam dużą, ale nie olbrzymią - rzadko dochodzę do 500
  • Odpowiedz