****Żona nakryła męża jak walił konia pod prysznicem - Stary, poj....bało cię , co ty wyprawiasz ? - Op....dol się , to moja sprawa z jaką prędkością się myje*
@T4F_Ti: co się tak czepiłeś kawału.... Koledzy polecają inne wypowiedzi np o związkach przez GG lub szukaniem "samiczek". A kawał kiedyś zrozumieszz :)
Kolega opowiada koledze: - Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek przeczyszczający - Zażyłeś ten środek? - Zażyłem. - I co, kaszlesz? - Nie mam odwagi
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia: - Wkurza mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź! Bo powiadam wam: kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia: - Ej, powiedz coś, Ryś.
Jasiu wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69. Chwilę się przygląda, po czym wrzeszczy: - A wy mi dłubać w nosie zabraniacie!?
Gdy kolejny raz spóźniłem się do pracy szef wezwał mnie do gabinetu; - Jaka jest twoja wymówka tym razem? - Zaspałem. - Na miłość boską, powiedz choć raz coś czego nie słyszałem - Ślicznie dziś wyglądasz.
Dzwoni syn do ojca. - Tato kot się zesrał. - Mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi rzeczami. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy to posprząta za 5 minut znowu syn dzwoni do ojca: - Tato pies się zesrał. - Mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy bo mnie zwolnią. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy to posprząta.
Poranna odprawa w Ministerstwie Obrony Narodowej. - Melduję, panie ministrze, że w czasie ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej zginęły ortaliony żołnierzy - zameldował głównodowodzący. - O Boże! - wykrzyknął minister i skrył twarz w dłoniach. Milczał dłuższą chwilę, wreszcie ukazał oblicze o czole pooranym troską, spojrzał na dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej i zapytał: - Ile to jest ortalion?
Bardzo pobożny człowiek co niedziele chodząc do kościoła rzucał 10zł żebrakowi. Pewnego razu rzuca tylko 5zł. Żebrak na to: - Co się stało? Dlaczego tylko piątka? Stracił pan pracę? - Nie, wysłałem syna na studia. - No, wszystko fanie, ale dlaczego moim kosztem?
@zle_spiaca30: chwilą q--a moment!!! Skoro na święta mają być zniesione tak restrykcyjne ograniczenia to dlaczego do jasnej cholery dzieci nie mogą do szkoły chodzić co??? Podzielmy klasy na mniejsze grupy np. 10 osobowe. I niech jakoś chodzą na zmianę do szkoły - nie wiem 1 grupa w poniedziałek, druga we wtorek etc tak mnie naszło jakoś.....
- Stary, poj....bało cię , co ty wyprawiasz ?
- Op....dol się , to moja sprawa z jaką prędkością się myje*