chociaz moze to sie bardziej przyda osobom, które siedzą w pensjonatach lub jeszcze nie pojechały do Zakopanego. Widać, że na razie na Krupówkach nie ma tłumów, wszyscy czekają na czerwiec
#lifeisstrange skończone, ostatnie raz takie feelsy miałem przy końcówce #tothemoon. W obu produkcjach genialna muzyka, a w grze Squere Enix dodatkowo doszła przepiękna oprawa wizualna. Świetni aktorzy zostali dobrani do tej produkcji, a zwłaszcza główne bohaterki.
@yorar: Oj tak - aktorki grające Max i Chloe zacne, choć szczególnie to Chloe została znakomicie odegrana (mimo, że sama postać nie przypadła mi do gustu). Nawet widziałem fajne fanowskie wywiady zarówno z aktorką która grała zarówno Max i Chloe :)
Dzień 28/90. Póki co rekord. I ktoś pisał, że po trzech tygodniach jest już łatwiej i potem leci z górki. W moim przypadku to nie jest prawda. Ale, walczymy dalej!
To i ja się chwalę! Paczka od @ketiow. Wielkie dzięki!
Co dostałem: - bidon (przyda się do cardio) - nóż (mały i poręczny - będzie miał stałe miejsce w samochodzie) - głośnik bluetooth (akurat do pracy się przyda wkurzać ludzi odpowiednią muzyką
Mam nadzieje że paczka się podoba ;D w lato serio zapraszam do Iławy i sorrka że bez cukierkow ake jestem na redukcji i bałem się krecic kolo regału ze słodyczami.
Podsumowanie tygodnia. Ostatnie 10 km z dziś. Był to VI Łomżyński Półmaraton, mój czas to 47 minut, 11 sekund - osobisty rekord. Z czego ostatni kilometr był tylko i wyłącznie pod górkę.
Za mną 14 dni z zakładanego 90 dniowego odwyku. Czy lepiej się czuję? Nie wiem, ale nofapchallenge plus kilka innych spraw działa na pewno pozytywnie na mnie. Może po miesiącu będę mógł coś więcej powiedzieć.
@yorar: mam identyczne wydanie... mireczku, nostalgłem mocno bo to jedna z pierwszych książek (raczej ksiąg) mojego dzieciństwa. Będąc małym brzdącem zabierałem się do jej czytania i tak jak na początku jest króciutki wstęp z Szecherezadą, to za daleko nie zabrnąłem. Po paru latach udało mi się skończyć Ali Babę i Czterdziestu Rozbójników (utopionych w oleju, makabra), a potem tylko pamiętam że czytałem nazwy baśni - zapamiętałem wiele podróży Sindbada.
Trzy poranne treningi plus małe przygotowanie do półmaratonu w Białymstoku. I wydaje mi się, że uda mi się przebiec pełen półmaraton. (ʘ‿ʘ)