Co powiedzieć mojej różowej, która chce wyskoczyć dziś na miasto z psiapsiółkami żeby tylko połazić i pogadać.. Ja już nie mam siły tłumaczyć łagodnie, że w teraźniejszej sytuacji to jeden z jej najbardziej z-------h pomysłów ever. Zaskoczyła mnie tym totalnie. Wiem, że już od dwóch tygodni w domu, to można oszaleć i chce się zobaczyć inne mordy, ale kurde no.. Już jej powtórzyłem, że mogą się zadzwonić przez net, pogadać. Było też

Parotia
