Z cyklu #suchar
Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale
leje, więc puchy. Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego
hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100$
i idzie go obejrzeć. Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci
uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie
Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale
leje, więc puchy. Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego
hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100$
i idzie go obejrzeć. Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci
uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie









Jedzie młoda matka autobusem i wiezie na kolanach niemowlaka. Obok niej siedzi facet.
Dziecko popłakuje, więc matka postanawia go nakarmić. Dzieciak jednak odwraca się od p----i.
Matka namawia go: - No, weź cycusia, bo mama odda temu panu...
Dzieciak znów się odwraca, więc matka znów go namawia... I tak w kółko.
W końcu facet nie wytrzymuje:
- Decyduj się gówniarzu! Bo ja już trzy przystanki za daleko