voond via Wykop
Nie wiem o kij chodzi z tymi powiatowymi umieralniami, ale jak tylko coś poważniejszego się dzieje, to raczej trzeba uciekać do wojewódzkiego... Siostrze na SOR nie chcieli zrobić USG i musiała zapierdzielać prywatnie, żeby ją zdiagnozować, ojcu nic nie potrafili zdziałać na kamień, który zablokował moczowód. Finalnie trafił do wojewódzkiego, gdzie nie olali sprawy i szybko dostał cewnik, ale jak wyszły drobne komplikacje to na następny dzień przystąpili do laserowego rozbijania. W




