150 lat temu urodził się Andriej Aleksiej Schodov. Jego najbardziej znany wynalazek to Klatka Schodowa stosowana niemal w każdym budownictwie wielorodzinnym. Schodov stworzył również gumowe dzwonki.
Jeden z najbardziej zasłużonych radzieckich budowlańców, który uczył się fachu od takich mistrzów, jak Działow czy Ratuszow. Uznał on, że w dobie postępu należy wymyślić wygodniejszy niż dotychczasowy sposób wchodzenia do mieszkań robotniczych (polegający na wspinaniu się po linie i wejściu oknem). Skonstruował on konstrukcję ze stalowych prętów zespawanych ze sobą, przypominającą klatkę, wewnątrz której umieścił rodzaj spiralnej drabiny, na szczeblach której utwierdził deski. W ten właśnie sposób
Już za dwa dni - 18 listopada z portu lotniczego w #radom odleci ostatni samolot. W związku z tym, podczas najbliższego posiedzenia rady miejskiej, ma zapaść decyzja na temat spróbowania tym razem budowy portu morskiego.
Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się już od wielu lat: - Co u ciebie słychać? - Nic szczególnego, ożeniłem się, mam dzieci... - Ile? - Och, najpierw urodziły się bliźniaki, potem urodziły się bliźniaczki, potem znowu bliźniaki, po dwóch latach znowu bliźniaczki, a teraz za trzy miesiące żona ma urodzić kolejne bliźniaki... - Co?! Dziwi się kolega? Za każdym masz razem bliźniaki? - No nie, były takie razy, że nic
Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu: - Boże, cofnij czas o godzinę! Słyszy głos z nieba: - Dobrze, ale kiedyś utoniesz. Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła: - Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem
- Przepraszam, dlaczego ten pies nie jest na smyczy? - To nie mój pies. - Jak to nie pański? - Nie mój. - Przecież widzę, że to pański pies! - Nie. - Nie? To niech pan przejdzie na drugą stronę ulicy! (facet przechodzi) - I co?! Poszedł za panem! To pański pies! - To nie jest mój pies. - To niech pan przejdzie jeszcze raz! (facet przechodzi) - Ten pies za panem
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną: - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem? - Taaaaak! - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym? - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa! Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety. - Gdzie ją wystrzelimy? - Na
Idą Polak, Rusek i Niemiec przez las i nagle zatrzymał ich diabeł: - Jeśli powiecie coś i przez 20 minut będzie słychać echo to was puszcze. Pierwszy był Niemiec: - Heil Hitler! - Głos rozchodził się przez 5 minut. Następny był Rusek: - Zdrastwujtie! - Głos rozchodził się 10 minut. Ostatni był Polak: - W nagłówku wykopu pojawiły się rogale zamiast flagi! - "Zdrajcy!", "Żenada!" i "Flaga na główną!" rozchodziło się 24
Premier Izraela usiadł do pokojowych negocjacji z Arafatem. Premier zapytał czy na początek negocjacji może przytoczyć pewną historię, na co Arafat się zgodził. Premier zaczyna opowiadać : "Lata przed tym, jak Izraelici przybyli do Ziemi Obiecanej i osiedlili się w niej, Mojżesz wiódł ich przez 40 lat poprzez pustynię. Izraelici zaczęli narzekać na pragnienie i wtedy stał się cud : przed nimi pojawiło się źródło i strumień. Napili się więc, by zaspokoić
Wiejska dyskoteka. Naprany drechu zabiera mikrofon DJ-owi i krzyczy: - Zooośka!!! Tooo jestt ten moooment, w któryyym muszęęę ci coś powiedzieć!! Zośka (solarne blondi) stoi na środku sali otoczona koleżankami. Łzy radości pojawiają się w jej oczach. - Zooośka!! Zabieraaaj dupęęę. Jedzieeemy do mnieee sięę ruchać!
Karczek podbija do przypadkowej foczki: - Te, mała, idziesz się ruchać? Na co zaczepiona foka trzepocze rzęskami i mówi: - No prooosił, proooosił i wyprosił. hihi
Siedzą dwa wróble na gałęzi a pod nimi pasie się krowa. Wtem, jeden mówi do drugiego:
!- wiesz co stary..? zabije tę krowę...
!- jak zabijesz? Ty ważysz 50 gram a ta krowa z pół tony...
!- no to patrz
Zeskoczył z gałęzi, rozpędził się kilkadziesiąt metrów w górę, pikuje w dół, aż wbił się krowie dziobem między oczy. Krowa padła nieżywa. Wróbel siedzący na gałęzi patrzy z niedowierzaniem, a jego kompan
#ciekawostki
źródło: comment_vv4DMUikIkoCJySd1PYbdGKY2yNcc8Nk.jpg
Pobierzźródło: comment_b4WOjuZdeIvrgJ2o7HA7l4thQ6RPsS0O.jpg
Pobierz