To już moje kolejne z rzędu nierodzinne święta. Jak się ma rodzinne, to się nie docenia. Cieszcie się jeśli macie z kim zjeść dziś śniadanie. Mimo, że wydaje się wam, że jest słabo... gorzej jest, być samemu w ten dzień kiedy, wiesz, że większość osób spędza teraz czas w rodzinnym gronie.
Świąt samych w sobie nie obchodzę, ale chciałabym mieć teraz pełną chatę, albo chociaż rodziców pod nosem. Ale nie mam, więc trzymając się mojej własnej tradycji zjem dziś na śniadanie kanapki z jajkiem.
Wszyscy znamy cytat Foresta Gumpa „Życie jest jak pudełko czekoladek”. Mimo że Forest miał downa, to w tym krótkim zdaniu udało mu się zawrzeć niezbywalną prawdę o życiu. Na początku jest słodkie i ekscytujące, ale przy 15 czekoladce z masą kakaową autentycznie chce ci się rzygać. Każdy, kto żyje dłużej niż 20 lat, wie, że życie to nuda, rutyna, beznamiętne dryfowanie po powierzchni zdarzeń i kompulsywnie powracające pytanie: „Ja p------ę, co ja właściwie robię ze swoim życiem?”. No właśnie, więc co zrobić, żeby nadać życiu nowej dynamiki i być Forestem Gumpem swojego losu. Istnieją trzy możliwe scenariusze. 1. Jeśli czujesz, że brakuje ci dynamiki i twoje życie jest nudne i poważne jak dąb Bartek, to powinieneś wszystko rzucić i zacząć jeździć na rolkach. Każdy wie, że nie ma rolkarza, który nie wita dnia uśmiechem. Jesteśmy przekonani, że gdyby Putin częściej jeździł na rolkach, to nigdy nie zaanektowałby Krymu. No chyba że po to, aby przerobić go na wielki skatepark. 2. Jeśli natomiast preferujesz nienormowane godziny pracy, cenisz sobie samodzielność i lubisz podejmować trudne decyzję, a do tego regularnie masz ochotę komuś z-----ć, to powinieneś zostać przestępcą. Szantażując sąsiadów i kradnąc rowery z wózkarni, pierwszy raz w życiu poczujesz, że żyjesz. Twoja czarna skórzana kurtka będzie zwracała uwagę kobiet w autobusie, a rozkręcając z kumplami tory poczujesz się wreszcie jak George Clooney w Ocean’s Eleven. 3. Jeśli zaś cenisz sobie wolność i wiatr we włosach, a najlepiej relaksujesz w trakcie długich, samotnych spacerów, to powinieneś zostać bezdomnym żulem. Ze święcą szukać żula, który wymiotuje ze stresu przed staff meetingiem albo zarywa noc, żeby skończyć prezentację w power poincie. Niekończące się kłótnie z kolegami o to, kto zjadł ostatniego ziemniaka, szybko przewartościują wszystkie twoje życiowe rozterki. Poza tym możesz się wysrać przy wszystkich w autobusie i nikt nie będzie robił z tego wielkiego halo. Niektórzy powiedzą, że to durne porady dwóch cymbałów. Że prawdziwe szczęście to spełnienie zawodowe, bliskość kochającej osoby, widok uśmiechniętego dziecka jedzącego arbuza na plaży. I pewnie będą mieli rację. Ale co jest ważniejsze - mieć rację czy być jak Forrest Gump i wygrać 6 Oscarów w kategorii: najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepszy aktor pierwszoplanowy, najlepszy scenariusz adaptowany, najlepszy montaż, najlepsze efekty specjalne. No właśnie, to o czym mu tu wogle mówimy.
Zamiast masowo pisac "wołaj" pod dobrym wpisem jedna osoba powinna skomentowac "otaguj" a reszta po prostu dac plusa. Otaguj, czyli "zaloz unikalny tag dla tej sprawy ktory bedzie mozna dodac do obserwowanych".
Same profity: -brak spamu w komantarzach zebraniem o zawolanie -osoba tworzaca wpis nie musi tracic czasu na robienie spam listy
No elo. Mireczki, powiedzcie mi proszę, co się stało i z wypokiem i z mirko i ze wszystkim tutaj? Skąd ta cała migracja pokolenia, które najlepiej byłoby zapisać w pokedexie? Jak to słusznie ktoś zapytał, czy te wszystkie fejsbuki, instagramy i inne takie padły, że przyniosło je tutaj? Czy może nastała jakaś swoista moda na wypok, bo w tej nowej fali znaleźć można również konta firm czy redakcji? To takie trochę moje
Beka z takich planet jak Jowisz "o jaki k---a będę wielka gwiazda" elo, elo drugie Słońce, albo inny Altair, czy Vega. A nie mają nawet tyle wodoru, żeby być brązowymi karłami. Przede wszystkim zwiększ masę cioto.
Się wozi c--j j----y. "Jestem taki duży, w------l?". A to tylko napompowana p---a. Nawet nie ma skalistej powierzchni. Dziwię się tylko takim kometom jak Shoemoaker-Levy 9, że się tak do niego kleją, jak muchy do gówna. Blachary p--------e.
#bydgoszcz Dobra. Bylem na Wyspie Młyńskiej ładne miejsce. Zjadłem w Karczmie Młyńskiej i jedzenie było smaczne. Chciałem pójść do Ogniem i Mieczem ale wolny stolik był na 21... Ludzie z Bydgoszczy, macie całkiem ładne miasto.
Niestety, bez szyfrowania ani rusz ...