Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko274
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
  • Wykop.pl
  • Ciekawostki

    Ciekawostki
  • Rozrywka

    Rozrywka
  • Sport

    Sport
  • Motoryzacja

    Motoryzacja
  • Technologia

    Technologia
  • Informacje

    Informacje
  • Gospodarka

    Gospodarka
  • Podróże

    Podróże

Dostosuj Wykop do siebie

Wybierz treści, które Cię interesują
i zapisz jako Własną kategorię.

trochezepsulem
trochezepsulem

trochezepsulem

Dołączył 6 lat temu
  • Obserwuj
  • Akcje 14
  • Znaleziska 0
  • Mikroblog 14
  • Obserwujący 6
  • Obserwowane 1
  • Dodane (5)
  • Komentowane (9)
  • Plusowane (0)
trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem 29.09.2018, 13:46:01
  • 5
No dobrze, dziś złożyło się, że wena przyszła jakoś wcześniej, więc kontynuujmy.
Wspomniałem, że zadzwonił do mnie Filozof. Jest to gość, któremu można by poświęcić osobne opowiadanie. Gość z pogranicza mocy i śmieszności. Jeden z moich najlepszych kumpli. Wcześniej był to kolega PP, ale po rozstaniu uznał, że jej zachowanie było "niegodne" i przykleił się do mnie. Tak hartowała się stal i staliśmy się sobie przyjaciółmi.
Ktoś, kto poznałby Filozofa tylko powierzchownie, mógłby go zakwalifikować jako #przegryw lub nie daj Boże gdzieś w okolicy #stulejacontent . Gość ma konta wszędzie: #tinder #badoo #sympatia i jakieś zagraniczne do wyszukiwania Ukrainek. Filozof #rozowepaski obraca notorycznie, ale zawsze kończy się to spektakularną klapą. Każda poznana koleżanka (nieważne czy jest to Karyna, czy fajna dziewczyna z sąsiedztwa), to jest " TA JEDYNA". Wysyła je do ginekologa, żeby sprawdzić czy da mu potomka i zawsze przychodzi rozstanie, które jest głośne i bolesne. Wynika to z tego, że mój druh zawsze zbyt mocno analizuje swoją dziewczynę i szuka niedoścignionego ideału. Każdy sms, każde zdjęcie na fb, jest przez niego dokładnie sprawdzane i on doszukuje się drugiego dna. Jak baba. Na początku mnie to nawet bawiło (bo wszelkie przemyślenia on w formie rozprawki wysyła mi na fb), ale teraz uważam, że on sam ma kompleksy i coś z nim nie tak. Ale przez te jego filozofowanie i czytanie mądrych książek rozstania jakoś go mocno nie bolą, bo on sobie zawsze wytłumaczy, że on jest super, tylko ona nie zasługiwała na taki skarb...W tym swoim wyimaginowanym świecie, trzeba mu oddać, że jest twardy.
Filozof mieszka 150 km ode mnie, na "prowincji", gdzie prowadzi swój biznes. No i czasem zapragnie wpaść do dużego miasta na balet. Wtedy dzwoni do mnie. Żebym go przenocował, a co ważniejsze szedł z nim, bo on ma słabą głowę i film się mu urywa nader często (potwierdzam, to fakt).
Chodzenie z nim po klubach jest marną rozrywką, bo jak on "poczuje krew" to o Tobie zapomina i już tylko jest zainteresowany nową ofiarą. Także Ty sobie stoisz przy barze, popijasz % i obserwujesz co wyrabia naje*any Filozof. W okresie, o którym teraz wspominam, ja już klubami byłem znudzony i sam do nich nie wpadałem. Miałem swoją "rozsądną" PNP i jakoś tam sklejałem kolejne dni. Bez szału, ale jednak. Proponowałem nawet mojemu przyjacielowi, żebyśmy zostali w chacie. Popijemy, pogadamy...po co marznąć w centrum? ;) Nie, nie...idziemy (choć liczba mnoga to duża przesada) się zabawić. Popolujemy...
Poszliśmy. Wpadamy do znajomego lokalu już popici, z tym że ja, jako bardziej zaawansowany w #alkoholizm wyglądałem paradoksalnie lepiej, niż mój zaje*any kolega. I tradycyjnie: on parkiet, ja bar. Podział ról mamy jasno ustalony. Ja zajęty piciem, więc szybciej się nudzę w klubie niż mój zaprzyjaźniony łowca. Czas leci leniwie, a ja przez ramię spoglądam czy Filozofa nikt przypadkiem nie trepuje na podłodze (bo i tak bywało czasem - po wódzie jest strasznie narwany). Wszystko ok. Mijała druga godzina naszej "wspólnej" zabawy, ja stoję oparty o bar....i nagle....jak zza mgły....wyrasta przede mną postać....
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wojstenik
wojstenik
wojstenik
29.09.2018, 13:53:54
  • 0
@trochezepsulem: Nie prosiłem o twoją autobiografie
  • Odpowiedz
trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem 21.09.2018, 19:04:21
  • 7
Wieczór piątkowy, napełniłem się już trochę weną, a dym z ćmika odgania komary, można zatem temat pociągnąć dalej.
Pierwsza Nie-Polka, to całkowity przypadek. Nawet jej nie szukałem. Ukończyła w b.ZSRR mocno zeteserowski kierunek politechniki (branża zbrojeniowa) i przyjechała w Polszu robić szkołę byle jaką i zacząć tu pracę w walucie lepszej niż wschodnia. Ja zostałem poproszony o zaprowadzenie jej do Urzędu, celem pobrania jakiś kwitów. Zwykła, grzeczność na prośbę znajomego.
Umawiam się
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

F.....d
F.....d
konto usunięte 21.09.2018, 19:09:55 via Android
  • 1

Komentarz usunięty przez moderatora

jednostronnyelementspajajacy
jednostronnyelementspajajacy
jednostronnyelementspajajacy
28.09.2018, 21:57:47 via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@trochezepsulem: fajnie piszesz
  • Odpowiedz
trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem 18.09.2018, 18:58:54
  • 27
Jest wena, to trzeba ją wykorzystać. Tak jak wspomniałem wcześniej, mój ówczesny #rozowypasek Pierwsza Polka, kilka lat temu, po 7 latach wspólnego płacenia rachunków, rzucił do mnie pewnego lipcowego popołudnia tekst standard: to koniec, wyprowadzam się. Z racji tego, że była to pierwszy poważny #zwiazek , tym samym zaliczyłem pierwsze w życiu #rozstanie
Oczywiście w to nie wierzyłem, a kiedy już moja Pierwsza Polka zabrała z
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem
Autor
18.09.2018, 19:34:47
  • 1
@ciasteczkowy_monster: no popatrz...w tekście się z "-" pilnowałem, a w odpowiedzi do Ciebie zachowałem się po staremu...ehhh te złe nawyki;)
  • Odpowiedz
trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem
Autor
18.09.2018, 20:28:35
  • 1
@Martinus06: Ślub odnosi się do przybyszki ze Wschodu, do tego dojdę później. PP o ślubie raczej nie myślała. Panika przyszła, jak jej młodsza siostra przysłała zaproszenie na wesele. Miesiąc później, PP się wyprowadziła. Na wesele jej siostry już się nie załapałem ;)
  • Odpowiedz
trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem 18.09.2018, 07:44:20
  • 7
Ok, kolega @41B937B wczoraj miał absolutną rację-dlatego dziś od rana, na trzeźwo pociągniemy historyjkę.
Trzeba chyba zacząć od tego, kim ja jestem-a ta charakterystyka, z racji uzasadnionego subiektywizmu, jest najtrudniejsza.
Pochodzę z małego miasta, z rodziny robotniczej. Co to jest rodzina robotnicza w moim ujęciu? Taka, która nie jest biedna, ale w której na koniec miesiąca nie zostają żadne oszczędności. Taka, w której rodzice zrobią wszystko dla swych dzieci, są poczciwi,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

4.....B
4.....B
konto usunięte 18.09.2018, 15:07:09
  • 4
jestem-a ta

w łóżku-wydaje mi się

z tym walczyć-bez skutku

@trochezepsulem: nie rozumiem tych pauz? To jakiś środek stylistyczny? Mógłbyś przynajmniej robić od nich jakieś odstępy. Jak na średnią 4,8 to styl pisania masz dość kiepski... A może Twoje EGO jest faktycznie mocno przerośnięte...
Wybacz że niemiło zacząłem ale z Twojego wpisu bije coś niemiłego i mam taki odruch obronny...
  • Odpowiedz
4.....B
4.....B
konto usunięte 18.09.2018, 15:49:45
  • 1
@trochezepsulem: mylisz się, nie jesteś złym człowiekiem, gdzieś po drodze w swym burzliwym życiu pobłądziłeś, do tego doszło uzależnienie. Biorąc pod uwagę to co napisałeś i to jaką masz osobowość alkoholizm był nieunikniony, masz genetyczne uwarunkowania by zostać - jak to brzydko brzmi - alkusem, po prostu to musiało się stać prędzej czy później, Twoje zachowanie nie miało nic do tego, chyba że nigdy w życiu byś nie spróbował etanolu
  • Odpowiedz
trochezepsulem
trochezepsulem
trochezepsulem 17.09.2018, 16:29:49
  • 5
No to witam wszystkich, zaczynamy. Za namową gościa z dyplomem psychologii czy tam psychiatrii, będę starał się opisać proces mojego gnicia. Proces, który zaskoczył mnie swoją szybkością i doszczętnością. Proces, który w rok przemienił mnie z króla życia, w zapijaczonego dziada, który krztusi się na ulicy swoją treścią żołądkową (dwa dni temu). Zaczynając pisać te zdania, jestem już po dwóch setkach (bo piję już codziennie-a i tak nie pomaga), w tle słychać
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

4.....B
4.....B
konto usunięte 17.09.2018, 17:03:47 via Android
  • 1
@trochezepsulem no siema, a ten Twoj guru psychologii nie zająknął się czasem że może warto by było nie pić? Czy tą radę po prostu olałeś jako nieistotną?
  • Odpowiedz
4.....B
4.....B
konto usunięte 17.09.2018, 18:07:27
  • 0
@trochezepsulem: ok, czekam z niecierpliwością ;)
  • Odpowiedz

Osiągnięcia

  • Rocznica
    od 17.09.2022

    Rocznica

Wykop © 2005-2024

  • Nowy Wykop
  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Wykop.pl