A może by to tak legalizować?
- egzamin państwowy ze znajomości przepisów ruchu drogowego;
- egzamin wydolnościowy, potwierdzający, że jesteśmy wstanie jechać z określonymi parametrami - tak jak na licencję UCI, oczywiście nie tak rygorystyczne;
- obowiązkowe ubezpieczenie OC - bo nie oszukujmy się, przy kolizji z rowerzystą jest problem z odszkodowaniem;
- rowerzysta oznaczony, że posiada dane uprawnienia, licencje czy jak tam zwał - naklejka listka na plecach :P
Zadowolony był
- egzamin państwowy ze znajomości przepisów ruchu drogowego;
- egzamin wydolnościowy, potwierdzający, że jesteśmy wstanie jechać z określonymi parametrami - tak jak na licencję UCI, oczywiście nie tak rygorystyczne;
- obowiązkowe ubezpieczenie OC - bo nie oszukujmy się, przy kolizji z rowerzystą jest problem z odszkodowaniem;
- rowerzysta oznaczony, że posiada dane uprawnienia, licencje czy jak tam zwał - naklejka listka na plecach :P
Zadowolony był



źródło: comment_kOog7vrmUQ0UCyrmhIn6UPYII2vLrE3r.jpg
Pobierz