Wybór partnera to w zasadzie loteria, w której i tak wygrywasz własne odbicie, tylko w nieco krzywszym zwierciadle, niż byś sobie tego życzył. Loteria sterowana podświadomością. Siedemdziesiąt procent papierowych rozstań w sądach rodzinnych, wielkich dramatów przy podziale zastawy stołowej której nikt naprawdę nie chce i starych płyt nie włączanych od dekady, to zwykła ucieczka przed samym sobą, bo łatwiej jest zmienić adres niż
@tad3usz: Żona wkoorwia mnie tak często, że zastanawiam się nad wyjazdem za granicę, albo nad praca w delegacji. Być może popełniłem błąd żeniąc się.Trzyma mnie przy niej tylko obowiazek opieki nad córką. Ale ostatnie czego bym chciał to kolejny związek. 99% kobiet po prostu nie jest ciekawa, przebywanie z nimi jest raczej uciążliwe a rozmowy wkurzające. Po 40 chyba trochę spada mi pociąg (co jest ulgą), nie chcę też sprowadzać
Wybór partnera to w zasadzie loteria, w której i tak wygrywasz własne odbicie, tylko w nieco krzywszym zwierciadle, niż byś sobie tego życzył. Loteria sterowana podświadomością. Siedemdziesiąt procent papierowych rozstań w sądach rodzinnych, wielkich dramatów przy podziale zastawy stołowej której nikt naprawdę nie chce i starych płyt nie włączanych od dekady, to zwykła ucieczka przed samym sobą, bo łatwiej jest zmienić adres niż