Kurde bele wy smieszki jedne. Siedze dzisiaj w pracy (a praca taka, że polega głównie na kontakcie z klientem), akurat się trafiło parę minut luzu, no to telefon w łapkę, wykop - gorące dyskusje i posuwam to paluszkiem a micha z każdym wpisem cieszy się coraz bardziej. Skończyło sie hardym śmiechem już w obecności klienta a potem uśmiech towarzyszył mi już do końca zmiany. Co te śmieszki z ponurym człowiekiem potrafią zrobić

stepBYstep






















Komentarz usunięty przez autora