Eh, a też se gadałem na żywo dziś ze znajomym chłopem z Wykopu i se rozmawialiśmy na temat rynku pracy w naszej okolicy. W sumie tragedia, nawet po studiach jak nie jesteś jakimś programistą czy lekarzem to tu skazanie na gównoroboty. Jeden po studiach robi w Glovo, inny w jakiejś pralni i tak to się kręci w całkiem sporym mieście, ale to nie jest żadna Warszawa czy Kraków, więc generalnie zero perspektyw,
W sumie tragedia, nawet po studiach jak nie jesteś jakimś programistą czy lekarzem to tu skazanie na gównoroboty.
Jeden po studiach robi w Glovo, inny w jakiejś pralni i tak to się kręci w całkiem sporym mieście, ale to nie jest żadna Warszawa czy Kraków, więc generalnie zero perspektyw,