Taki szybki wypad po pracy. Dalsze prace nad poprawą tempa i wydolności organizmu. Dziś przywiozłem średnia 29km/h. Trasa zawierała kilka malych podjazdów, a reszta dość plaska z lekkim wiatrem z różnych stron.
Dobra był spam, że wylądował, ale teraz można się cieszyć. Misja została wykonana i satelita trafił na prawidłową orbitę transferową. Czekamy na lepszą jakość z lądowania. #spacex
#szosa Po niemal całkowitej absencji rowerowej po miesiącu ciężej o dystans niż myślałem. Hulanki swawole i nutka imprezowego trybu życia sprowadziły mnie do parteru. Takie tam błądzenie po okolicach.
Wczorajszy pracadom. Tkwię miedzy delegacjami, walizkami, pakowaniem i załatwianiem pieprzonych papierków. Od sprzęgła w samochodzie służbowym bolało mnie kolano tak bardzo, że utykałem. Ten skromny odcinek pomógł mi rozruszać stawy. Najbliższy realny termin na rower to dopiero 2 tydzień maja. Zostają jeszcze wypożyczalnie...
Takie małe kręcenie w środku tygodnia. Wreszcie się udało trochę kilometrów zrobić w duecie z @bestnickever. No i jakiś mało znaczący pracadom na wczoraj i dziś. Chyba dziś miałem najlepszą średnią. Niewiele ale każdy postęp cieszy. Dobre tempo przed jazdą w duecie i nie najgorsze podczas powrotu.
1. Pierwsza setka w tym roku - trzeci wypad na szosie i nowa gmina zaliczona 2. W drodze powrotnej ciśnij ile wlezie - prędkość około 38 km/h z lekkim wiatrem 3. Bądź dumny ze swojego tempa - dobry oddech i to palenie w łydkach, aż tu nagle... 4. 76 Korwin, wyprzedza mnie kolarz w takim tempie jak ja wyprzedzam emerytów
Równik nabiera tempa. Dziś średnia 27, nie odjeżdżałem daleko bo byłem bez zapasu, a sklepy zamknięte i drogi prawie puste. Dętki rozwalonej wczoraj nie dało się uratować. Pręcik który się wbił zrobił 3 małe dziury, za daleko na jedną łatkę poza tym klej mi zasechł.
Delegacja do Brazylii mnie czeka w drugiej połowie kwietnia, więc jestem skłonny cisnąć ile się da. Może pora pojeździć w
Praca-dom i dzisiejszy wypad na #szosa. Na 18 kilometrze przywitał mnie instatnt-kapeć. Wymiana dętki i jadę dalej. Połowa trasy pod mocny wiatr. Formo wróć.
Niechlubne mistrzostwo regularności. Praca nie daje żyć, to chociaż w te i wewte pośmigam. Czekam na parę stopni więcej i promocje na kurtki rowerowe coby kolejnej zimy nie zamulać. Chociaż wolałbym znaleźć czas żeby ją jeszcze przymierzyć.
Taki szybki wypad po pracy. Dalsze prace nad poprawą tempa i wydolności organizmu. Dziś przywiozłem średnia 29km/h. Trasa zawierała kilka malych podjazdów, a reszta dość plaska z lekkim wiatrem z różnych stron.
#rowerowyrownik #szosa
Komentarz usunięty przez autora Wpisu