AT: Dej może pociupać do rzyci, ja? D: Jo nigdy tegoch nie robiłach. AT: W czoko jest spoko, godom ci dziołcha. D: Dobre chopie, naciulej mi do rzyci, ino po leku, co by mi kichy nie wypadli. *p---s wchodzi tak luźno, jakby słonica podczas porodu wysrywała młode*. D: Ałaja chopie! Rzić miś pocharatoł! Wyciągej ta żmija! *grymas na twarzy*.
mam nadzieje że ktoś tutaj mnie oświeci, odnajdzie drogę do mojej zagwozdki od lat. Nie często do niej wracam, ale dziś mam ochotę zobaczyć "film o kosmosie". Szukam filmu gdzie była scena, gdzie jeden z astronautów wyszedł poza statek (prawdopodobnie coś naprawić). Chcąc wracać z powrotem przez głaz z szybą, na statku wraz z resztą załogi stoi ten sam astronauta, mówiąc coś w stylu "jak to możliwe, że jest nas dwóch i
@mamypo20lat: właśnie skończyłem oglądanie, kurde mega podobne do tego co mam na myśli, ale nie było sceny gdzie 2ch takich samych astronautów walczy o prawdę kto jest prawdziwy. Chyba że ja coś źle zapamiętałem, dzięki za film tak czy siak ( ͡°͜ʖ͡°)
źródło: telewizorek
Pobierz