Ja przepraszam bardzo ale czy Pan Borek może czasami, chociaż na chwilkę, momencik, sekundkę zamknąć mordę?
Ja już wiem czemu tak źle ogląda się mecze które on komentuje - bo poza tymi ciągłymi powtórzeniami, synonimami, wyrażeniami bliskoznacznymi - on ciągle gada. Bez przerwy choćby najmniejszej. On się chyba boi ciszy. Tu nawet nie ma momentu oddechu, odpoczynku, wytchnienia. I nie ma znaczenia czy na murawie dzieje się cokolwiek czy akurat po raz
Ja już wiem czemu tak źle ogląda się mecze które on komentuje - bo poza tymi ciągłymi powtórzeniami, synonimami, wyrażeniami bliskoznacznymi - on ciągle gada. Bez przerwy choćby najmniejszej. On się chyba boi ciszy. Tu nawet nie ma momentu oddechu, odpoczynku, wytchnienia. I nie ma znaczenia czy na murawie dzieje się cokolwiek czy akurat po raz












@Gmeras
4 lata temu byłem z żoną i dziećmi na wakacjach. Dzień jak codzień, odebrałem kilka telefonów z pracy, czytałem politykę i się w--------m na to co robią politycy. Rozlałem kawę.
Żona pływała na kajaku, w pewnym momencie chciała złapać ważkę i wypadła do wody uderzając głową o konar, w taki sposób że nie straciła przytomności ale zachłysnęła się