Jak tak sobie myślę, że tej kadrze to w roli selekcjonera najlepiej by się sprawdziła przedszkolanka. Taka dobra ciocia, co powie "Kubusiu spróbuj dryblować, jak się nie uda to spróbujemy razem", "Robercik jak mówisz brzydko o kolegach, to potem nie będą chcieli z Toba grać". Zobaczcie oni są tak mentalnie w takim dołku, że jak cokolwiek pójdzie źle to się rozsypują i nie są w stanie grać. Tam trzeba kogoś wyrozumiałego, cierpliwego,
bolekndm












