@serio_serio: któryś z filozofów pisał że czym więcej ludzi w pomieszczeniu tym niższa jego intelektualna temperatura. Nie chcę robić z siebie jakiegoś oświeconego freethinkera, ale właśnie rozmowa o abstrakcyjnych ideach jest ciekawa a zmuszanie się do small talku jest dla mnie męczące i denne. Chociaż uczę się z tym jakoś żyć, nawet shipostujac na wykopie czasem o niczym. Ma to jakaś wartość. Tylko innego rodzaju
da się być szczęśliwym w życiu. trzeba tylko nie myśleć o pewnych rzeczach, sporej ilości rzeczy. jak się zastanowić to sztuka uciekania przed pełnym życiem jest bardzo ważnym elementem życia.
jak miałam z 7 lat obejrzałam na nielegalu 'koszmar z ulicy wiązów'. trauma, że dzisiaj pewnie by się u psychologa skończyło ale w tamtych czasach moi rodzice kazali mi się po prostu ogarnąć więc się ogarnęlam. ale z rok sprawdzałam po 10 razy w każdym pokoju czy nic się nie czai za zasłonką bo mi się przyśnił fredi mówiący, że właśnie za zasłonką na mnie zaczeka.
@Festiwal_Panczy: przyjaźń jest odmianą miłości. w swoim wpisie nie miałam na myśli jedynie miłości romantycznej ale miłość jako siłę mającą wiele odmian. i sorki, nie skumałam za pierwszym razem o co Ci chodziło, teraz skumałam.
która liczba ładniejsza?