Jeśli nie lubisz siebie, to uważasz się za gorszego i wmawiasz sobie jak ktoś może cię pokochać skoro sam siebie nienawidzisz i przez takie myslenie dużo tracisz i się pogrążasz w samotności. Wiem coś o tym, bo mam podobnie.
@rohs0: myślę, że jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest siedzenie w samotności w domu i upijanie się na smutno. Życie czasami jest bardzo zaskakujące.
Korzystając z ładnej pogody wybrałem się dzisiaj na spacer po mieście. Kiedy już wracałem do mieszkania minąłem pewną dziewczyną, która się do mnie uśmiechnęła (tak mi się wtedy wydawało). Pod wpływem chwili chciałem nawet zawrócić i jakoś zagadać ale się opanowałem. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to przecież nie możliwe a mi zaczyna chyba trochę o---------ć. Stąd pytanie: są jakieś ogólnodostępne środki na obniżenie libido u mężczyzn? Próbował ktoś z
Jestem całkowitym przeciwieństwem typowego wygrywa. Nie mam zainteresowań. Nie czytam książek.
@rohs0: To zmień to. Pracuj nad sobą. Nawet jeżeli zajmie ci to 6 lat, to za 6 lat będziesz innym człowiekiem. Tylko jest jeden problem. Zmiana wymaga wysiłku, narzekanie nie.
@rohs0: Najgorsze jest jak wiesz że jesteś stuleją, nie chcesz być stuleją a mimo to nadal zachowujesz się jak stuleja xD I dobrze, nawet mi ciebie nie żal...
Czy jest tu ktoś kto wyszedł z takiego prawdziwego s----------a? Przez prawdziwe s----------e rozumiem brak jakichkolwiek bliższych kontaktów z płcią przeciwną i nałogowe piwniczenie do wieku > 20. #tfwnogf #stulejacontent
Zacząłem się zastanawiać co musiał bym zrobić, żebym miał odwagę zagadać do obcej dziewczyny i żeby mnie od razu nie spławiła. I tak sobie wymieniam w głowie: siłownia, lepsze ciuchy, pewnie jakieś imprezy żeby wyrobić sobie social skilla itd. W skrócie: dużo czasu, masa kasy i jeszcze więcej wychodzenia ze strefy komfortu. Co prawda nie mogę mieć pojęcia co tracę ale chyba koszty przewyższają hipotetyczne profity. Nie ma sensu nawet zaczynać.
@rohs0: dam Ci radę, podejdź do jakiejś dziewczyny na ulicy, która Ci się spodoba i spraw, żeby Cię od razu spławiła. Może to być jakiś suchy tekst, albo głupkowaty. Poczujesz się wtedy lepiej i zobaczysz, że to nic.
Jeśli nie lubisz siebie, to uważasz się za gorszego i wmawiasz sobie jak ktoś może cię pokochać skoro sam siebie nienawidzisz i przez takie myslenie dużo tracisz i się pogrążasz w samotności. Wiem coś o tym, bo mam podobnie.