Wejście na #f1 ostatnio to trochę jak zaglądanie do chlewu - niby wiesz, czego się spodziewać, ale i tak boli. Fanboje taplają się w gównie zamiast gadać o ściganiu. Kibicuję Maxowi, ale totalnie nie boli mnie myśl, że tytuł może zgarnąć ktoś inny - byle zasłużenie na torze. Szkoda tylko, że przez sezonową bandę krzykaczy tag praktycznie umarł.
@rayman_s: amen. Max nic nie musi, tylko może. Marzeniem jest aby miał 8 tytułów i pobił rekordy Hamiltona, ale tak czy siak, dla mnie to KOZA tego sportu. A jak wygra Norek lub Plaster? Życie, tak bywa.
źródło: wszyscy_jestesmy_chrystusami_09
Pobierz