W 2012 roku mój wujek wyjechał na misję do Afganistanu jako strażnik miejski. Nie wszyscy wiedzą ale samorządy też mają swoje teatry operacyjne. Moja gmina wysłała oddział 4 strażników którymi dowodził wujo. Wujek nie mówił dużo. Powiedział tylko, że „trzeba jechać”. W trakcie jednego z incydentów stabilizacyjnych doszło do kontaktu z wrogimi siłami. Gdy biegł, przewrócił się i uderzył kolanem o kamień. Przetarł spodnie i materiał puścił na wysokości uda, co w

polarbit














