Marzenia o podboju F1 w ZSRR, a potem w samej Rosji, mają początek już w latach 60. Właśnie wtedy Moskvitch na terenie ówczesnej USRR pokazał prototyp bolidu G5, który nigdy nie wystartował w wyścigu. W kolejnych latach radzieccy, jak i rosyjscy inżynierowie/biznesmeni nie zamierzali się poddawać.
To trzeba by siotomtotanombezprzeproszenia, żeby mieć charakter pisma jak przedszkolak, który dopiero poznaje literki, a fakt, że to zero absolutne na skali bycia debilem napisał to na jego prywatynch dokumentach z bądź co bądź prywatnymi danymi to już w ogóle mnie rozwala od środka na poszczególne sektory buhahahaha
Już z litości nawet nie skomentuje jego pożółkłych od grzebania po hasiokach paznokci benc #bonzo
Jakiś czas temu zainteresowałem się zegarkami mechanicznymi i zegarmistrzostwem, zacząłem też naprawiać zegarki na własne potrzeby, doprowadzać do porządku stare strucle, potem przyszła kolej na strucle znajomych. Przeważnie są to kulkudziesięcioletnie ruskie, o które nikt nie dbał i nosił aż do zarżnięcia. Nie jestem zegarmistrzem, robię to na podstawie własnego rozeznania, wiedzy z intermetów i - czasem - eksperymentów. Czasem wyjdzie lepiej, czasem gorzej, czasem wcale nie wyjdzie. Byliby chętni na relacje